W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Remont chodnika nie zmieni grubości naszych portfeli

2018-10-03

Trzy pytania do Roberta Surowca, kandydata PO na prezydenta Gorzowa

medium_news_header_22921.jpg

- Jak ocenia pan obecną kondycję Gorzowa na tle innych miast podobnej wielkości w kraju?

- Niestety, z rankingów wynika, że jest źle albo bardzo źle. Jesteśmy dopiero na piętnastym miejscu, jeżeli chodzi o zrównoważony rozwój, daleko w tyle pod względem dochodów z podatków, na przedostatnim miejscu pod względem ilości żłobków, czy jeżeli chodzi o miasto przyjazne seniorom. Jak dodamy do tego 48. miejsce na 66 miast na prawach powiatu w zestawieniu średnich zarobków, to daje to obraz Gorzowa. Niestety, nie mamy szczęścia do sprawnych włodarzy. Naprawiona ulica czy remont chodnika nie zmieni grubości naszych portfeli. Gorzów zaprzepaścił szansę na skok cywilizacyjny.

- Jakie największe wyzwania stoją, staną przed miastem w najbliższych latach?

- Musimy stworzyć strategię rozwoju, której do dzisiaj nie ma. Powinna zawierać oprócz inwestycji również tak zwane zadania miękkie, aby nie były one jedynie dodatkiem do remontu ulic, jak teraz. Gorzów musi się rozwijać. Nie tylko w oparciu o szkolnictwo zawodowe, ale także solidne szkolnictwo wyższe. Musi zacząć współpracować z lokalnym biznesem i mieć wizję miasta, które nie będzie w sam raz, ale na miarę naszych potrzeb i marzeń.

- Jakie będą pana pierwsze decyzje i działania po ewentualnym wygraniu wyborów i objęciu urzędu prezydenta miasta?

- W pierwszej kolejności dokonam bilansu otwarcia oraz postawię zadania przed urzędnikami, zgodnie z prezentowanym obecnie programem wyborczym. Znam większość pracowników magistratu od wielu lat i wiem, że to wspaniali i zaangażowani ludzie. To nie w nich jest problem, ale w sprawnym zarządzaniu urzędem. Dlatego z całą pewnością powołam dynamicznych wiceprezydentów, którzy będą ekspertami w swoich dziedzinach. Zadbam o sprawne wydatkowanie środków unijnych. Dokonam audytu naszych inwestycji. Musimy skończyć z wiecznymi opóźnieniami w ich realizacji. Z całą pewnością nie zrezygnuję ze spotkań z ludźmi. Będę odwiedzał każde osiedle, aby na miejscu usłyszeć o problemach mieszkańców i ocenę funkcjonowania służb miejskich.

RB