W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2018

Pamiętajmy, że mamy w mieście mnóstwo inwestycji

2018-10-11

Trzy pytania do Jacka Szymankiewicza, wiceprezydenta Gorzowa

medium_news_header_22985.jpg

- Radni nie mieli wątpliwości, iż należy sprzedać z 99-procentową bonifikatą willę Jaehnego przy Kosynierów Gdyńskich Zachodniej Izbie Przemysłowo-Handlowej. Takie jednak wątpliwości miała część mieszkańców, wyrażając niezadowolenie choćby poprzez internetowe wpisy.  Skąd więc decyzja o sprzedaży tego obiektu i to za niespełna 11 tysięcy złotych?

- Najważniejszy cel, jaki nam przyświecał, to znalezienie dobrego gospodarza. Zachodnia Izba Przemysłowo-Handlowa taką gwarancję daje. Jest to świetnie wszystkim znana organizacja, skupiająca lubuskich przedsiębiorców. Swoją drogą, historia zatoczyła koło, ponieważ organizacja przedsiębiorców mieściła się już w tym budynku w pierwszych latach powojennych. Przypomnę również, że kiedy  ZIPH zwróciła się do miasta z prośbą o ciekawą lokalizację otrzymała górne piętro w Pałacu Ślubów. Z czasem zrobiło się już tam zbyt ciasno i stąd zaczęły się poszukiwania nowego miejsca. Z punktu widzenia interesu miasta najważniejszym celem jest najpierw wyremontowanie, potem zagospodarowanie willi Jaehnego.

- Przez ostatnie cztery lata czyniono starania, żeby pozyskać zewnętrzne środki na remont obiektu, pojawiały się różne koncepcje jego zagospodarowania, ale nic z tego nie wyszło. Dlaczego?

- Jak wiadomo, mieliśmy kilka pomysłów na zagospodarowanie budynku, który dla nas jest bardzo ważny. Nie tylko z powodu jego architektury, ale i miejsca ulokowania. Willa znajduje się w centrum miasta, przy parku, w dobrym sąsiedztwie. Chodziło nam o to, żeby nie było tu nic przypadkowego. Dlatego najpierw sami staraliśmy się pozyskać dofinansowanie na utworzenie instytutu Papuszy. Kiedy nie udało się wystąpiliśmy o pozyskanie środków na remont i poszerzenie oferty bibliotecznej. Niestety i w tym przypadku nie otrzymaliśmy funduszy. Pamiętajmy, że mamy w mieście mnóstwo inwestycji, mamy bardzo dużo różnych miejsc wymagających zagospodarowania, ponieważ zaniedbania są naprawdę spore. I na niektóre projekty pozyskujemy pieniądze, na inne nie. Dlatego szukamy innych sposobów, żeby z jednej strony wyremontować zabytkowe obiekty, z drugiej znaleźć dla nich gospodarzy.   

- W przypadku willi Jaehnego jak długo jeszcze można było czekać z decyzją, bo oglądając budynek z zewnątrz ma się wrażenie, że zaraz całkowicie się rozsypie?

- Zgadza się, czekać już nie mogliśmy. Pamiętajmy jeszcze o jednej sprawie. Obiekt ten miasto dostało ze Skarbu Państwa na ściśle określony cel. I jeżeli tego nie zrealizujemy, to darowizna zostanie odwołana. Jestem przekonany, że ZIPH poradzi sobie, gdyż obecnie trwają intensywne rozmowy na temat współfinansowania remontu ze środków wojewódzkich. Ambicją nowego gospodarza jest, żeby remont przeprowadzić w ciągu dwóch lat, co nie będzie prostym zadaniem, ale jesteśmy coraz bliżej do zagospodarowania tej willi.

RB