W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Emila, Laury, Rogera , 14 listopada 2018

Mało kto wie o tym, że w Gorzowie mamy Saharę

2018-10-22

Trzy pytania do Zbigniewa Rudzińskiego, prezesa Oddziału PTTK Ziemia Gorzowska

medium_news_header_23087.jpg

- Oddział PTTK Ziemi Gorzowskiej wyznaczył szlaki turystyczne w Rezerwacie Murawy Gorzowskie. Jaki był cel tych działań?

- Bardzo ważny. Do tej pory było tak, że ludzie sobie chodzili po tym terenie, jak im wyszło. Każdy sobie chodził, gdzie chciał i jak chciał. A tak być nie powinno, choćby z punktu widzenia prawa, bo po rezerwatach przyrody, a takim jest Rezerwat Murawy Gorzowskie, chodzić jak popadnie zwyczajnie nie wolno. Ludzie wyznaczyli sobie jakieś ścieżki, powstała plątanina dróżek. Szlaki przez nas wyznaczone pomogą zwiedzać ten teren. Może więcej gorzowian ruszy w to miejsce, aby odkryć, że jest niezwykle ciekawe, piękne zwyczajnie. Lepiej się chodzi bowiem po szlakach, które są oznaczone.

- Czy za wyznakowaniem szlaków pójdzie przewodnik, który pomoże się po tym miejscu poruszać?

- Jak najbardziej. Chcemy w przyszłym roku wydać właśnie taki przewodnik, który będzie połączeniem tradycyjnego przewodnika turystycznego i wydawnictwa edukacyjnego. Szlaki nasze prowadzą bowiem po ciekawych zakątkach. Szlaki tak poprowadziliśmy, aby zwiedzający to miejsce mogli zobaczyć rośliny, które nigdzie więcej nie występują. Poza tym chcemy pokazać takie miejsca, które mają już swoje nieformalne nazwy nadane przez tych, którzy tam są na co dzień. Dla przykładu jest tam miejsce zwane Saharą. Przecież mało kto, lub prawie nikt nie wie, że mamy w Gorzowie naszą własną Saharę. Wrócę jeszcze do roślin – też je chcemy pokazać. To może być ciekawa rzecz dla zwiedzających.

- Skoro mowa o przyszłym roku, to jeszcze jakieś ciekawe akcje tam planujecie?

- Naturalnie. Planujemy dokończyć sprzątanie. W tym roku wywieźliśmy z tamtego miejsca ponad 3 tony śmieci, ale podejrzewamy, że drugie tyle jeszcze zostało. A skoro w tym roku akcja okazała się świetnym działaniem społecznym, bo przyszło sporo ludzi, to mamy nadzieję, że tak stanie się też w przyszłym roku. No i może taki społeczny zryw sprawi, że ci ludzie, którzy tam nieustannie śmieci wywożą, a wywożą, się zastanowią dwa razy, nim znów to uczynią. Może będzie im wstyd uczynić to znowu. A jeszcze inna rzecz – jak ludzie zaczną tam chodzić, to będą tego terenu w pewien sposób pilnować. Przecież to jest nasza perła, którą trzeba się chwalić, którą warto promować i poznawać.

Renata Ochwat