W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Łukasza, Kai, Nastazji , 22 kwietnia 2019

Na pewno trzeba tym się zainteresować

2019-01-15

Trzy pytania do Jacka Sterżenia, radnego z klubu Gorzów Plus

medium_news_header_23757.jpg

- Jest pan miłośnikiem jednośladów, organizatorem wielu ważnych wydarzeń motocyklowych w mieście. Co planuje pan zrobić jako radny dla poprawy bezpieczeństwa motocyklistów w mieście?

- Od razu zapewniam wszystkich, że absolutnie nie myślę o wykorzystaniu pozycji radnego dla osiągnięcia jakiś korzyści wprost skierowanych w stronę naszego środowiska. Nie w tym rzecz. Natomiast będę w miarę możliwości pomagał w działaniach mających na celu nie tylko zwiększenie bezpieczeństwa ruchu drogowego w Gorzowie, ale także tym klubom motocyklowym, które prowadzą działalność społeczną, w tym charytatywną. Czyli zajmę się dokładnie tym, czym się do tej pory zajmowałem wraz z grupą znajomych w ramach organizacji imprez motocyklowych z jedną zmianą. Jak tylko będę pojawiały się fajne pomysły rozwijające tematykę, o której rozmawiamy, to chętnie poddam je dalszej dyskusji już na forum rady, ale i także w propozycjach do prezydenta. Jako miłośnicy jednośladów możemy być zadowoleni z tego, jakie mamy w Gorzowie warunki do promowania bezpiecznej jazdy. Miasto mocno nas wspiera w organizacji dwóch dużych wydarzeń, czyli rozpoczęcia i zakończenie sezonu motocyklowego. Nie tylko miasto zresztą, bo szeroką pomoc mamy ze strony Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego oraz policji.

- Dobrym pomysłem byłaby budowa w regionie Gorzowa toru motocyklowego na potrzeby miłośników sportowe jazdy?

- Na pewno byłaby to świetna sprawa. Pomysł ten przewija się w naszych rozmowach od wielu lat, a pierwszym który rzucił to hasło był Sławomir Kubzdyl. Jest to znany motocyklista wyścigowy, mój kolega z ławki szkolnej, który jeździ naprawdę z dobrymi wynikami. Oczywiście musiałby być to tor służący szerokiej grupie zmotoryzowanych. Nie tylko motocyklistom wyścigowym, ale powinien służyć do nauki jazdy czy szkoleń skierowanych również w stronę kierowców samochodów. Największym problemem w realizacji tego pomysłu jest wybór miejsca. Nie wiem, czy w Gorzowie mamy taki teren. Rozmawiałem w tej sprawie z prezydentem Jackiem Wójcickim i on także zwrócił uwagę, że z terenami mamy problem. Zwłaszcza że taki tor nie mógłby znajdować się blisko domostw, bo byłby uciążliwy dla mieszkańców. Łatwiej byłoby coś takiego znaleźć na obszarze jednej z gmin, ale wtedy pojawią się zapewne trudności  z finansowaniem takiej inwestycji. Nie wystarczy wybudować tylko tor. Potrzebna do tego jest infrastruktura, a potem trzeba to wszystko jeszcze utrzymać. To są niemałe środki. Dlatego w pierwszej kolejności przydałby się biznesplan, na podstawie którego moglibyśmy ocenić, czy taki obiekt miałby rację bytu w naszym regionie. Na pewno trzeba tym się zainteresować, ale po przeprowadzeniu największych miejskich inwestycji.

- Został pan wybrany jako przedstawiciel rady miasta do Zgromadzenia Związku Celowego Gmin MG-6. Na co chce pan zwrócić szczególną uwagę w działalności MG-6?

- Przede wszystkim zostałem obdarzony sporym zaufaniem przez radę miasta i będę czynił wszystko, żeby pracą w zgromadzeniu potwierdzić słuszność tego wyboru. Zdaję sobie sprawę z dużej odpowiedzialności, ale i z tego, że to zajęcie może być naprawdę ciekawe. Jestem nowym radnym, dlatego potrzebuję trochę czasu na staranne zapoznanie się z wszystkimi problemami, z jakimi boryka się MG-6. Bo, że one są, widać to niemal na każdym kroku, szczególnie w gospodarce zarządzania odpadami komunalnymi. Niedociągnięcia muszą mieć swoją przyczynę i trzeba starać się je powoli eliminować. Liczę, że pomogę w tym, gdyż pewne przemyślenia już mam.

RB