W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Kamila, Karoliny, Roberta , 18 lipca 2019

Wszystko może wymknąć się spod kontroli

2019-03-04

Trzy pytania do Andrzeja Jasińskiego, komendanta gorzowskiej straży miejskiej

medium_news_header_24177.jpg

- W okresie zimowym czasami zaglądacie gorzowianom do pieców i sprawdzacie czym palą. Jakie są wyniki tych kontroli?

- W ubiegłym roku przeprowadziliśmy 361 kontroli i w 28 przypadkach stwierdziliśmy spalanie odpadów, co zakończyło się mandatami karnymi. W jednym przypadku sprawa została skierowana do sądu, ponieważ właściciel odmówił przyjęcia mandatu. Miał do tego prawo. W tym roku przeprowadziliśmy dotychczas 141 kontroli i w 11 przypadkach byliśmy zmuszeni ukarać właścicieli. Z danych tych wynika, że w sumie 8 procent mieszkańców posiadających w mieszkaniach lub domach piece sięga po odpady, żeby nimi się dogrzewać. Najczęstszym takim odpadem są pozostałości meblowe. Samo drewno nie jest szkodliwe, ale meble są politurowane, lakierowane i takimi nie wolno palić. Stwierdziliśmy również przypadki spalania zużytego oleju, niemal jako stałej formy ogrzewania choćby warsztatu.

- Minął rok od modernizacji popularnego ,,Kwadratu’’. Wcześniej miejsce to nie zawsze cieszyło się dobrą renomą. Jak to wygląda po remoncie?

- Zmiana infrastruktury na ,,Kwadracie’’ pozytywnie wpłynęła na bezpieczeństwo i porządek. Obecnie jest on bardziej otwarty, co ułatwia również wyłapywanie na gorącym uczynku tych, którzy nie przestrzegają prawa. Ponadto jest taka prawidłowość, że w miejscach, w których przebywa dużo ludzi, oni swoim pozytywnym zachowaniem wypierają tych, którzy są na bakier z porządkiem publicznym. Wcześniej gęste zadrzewienie sprzyjało spożywaniu alkoholu, załatwianiu potrzeb fizjologicznych czy innym pozaprawnych działaniom. Teraz takie sytuacje zdarzają się dużo rzadziej. Owszem, na ławeczkach blisko toalety jeszcze zasiadają amatorzy spożywania alkoholu pod chmurką, ale często otrzymujemy zgłoszenia i wtedy natychmiast działamy.

- Często rozmawiamy o bezdomnych ludziach w Gorzowie, a jak wygląda sprawa z bezdomnością zwierząt i czy jest to poważny problem?

- Ustawa mówi o potrzebie wyłapywania bezdomnych i stanowiących zagrożenie zwierząt, przy czym głównie mówimy tutaj o psach. Wydział gospodarki komunalnej w urzędzie miasta ma podpisaną umowę w tej sprawie z firmą zewnętrzną, która reaguje na każde zgłoszenie. Dużo większym problemem, skoro już poruszamy sprawę zwierząt, jest zachowanie się właścicieli psów. Jako straż miejska działamy intensywnie w sprawie kontrolowania zachowania się opiekunów czworonogów, szczególnie w zakresie trzymania ich na uwięzi oraz sprzątania po nich. Robimy to głównie w godzinach porannych i codziennie praktycznie natrafiamy na właścicieli, którzy bezpańsko puszczają swoje pieski i czekają aż one się wybiegają oraz załatwią swoje potrzeby. Kiedy zwracamy na to uwagę najczęściej słyszymy, że to są łagodne zwierzaki. Tu nie chodzi o to, czy ktoś jest łagodny, chodzi o to, że obowiązkiem właściciela jest prowadzenie psa na smyczy i sprzątanie po nim. Pies w każdej chwili może zaskoczyć nawet właściciela swoim zachowaniem i dlatego puszczony wolno stanowi zagrożenie. Wszystko może wymknąć się spod kontroli.

RB