W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Bony, Horacji, Jerzego , 24 kwietnia 2019

Nie ma się nad czym zastanawiać, trzeba im pomagać

2019-03-19

Trzy pytania do Przemysława Granata, radnego klubu Gorzów Plus

medium_news_header_24287.jpg

- Czy podnoszenie opłat za wywóz śmieci, czyli karanie mieszkańców to skuteczna droga do nauki selekcji odpadów?

- Jestem zwolennikiem edukowania, nie karania. Oczywiście w ramach edukacji cały czas potrzebne są kontrole i wyjaśnienia. Największy problem mamy tam, gdzie są duże skupiska ludzi, bo trudno jednoznacznie wtedy imiennie ocenić, kto segreguje, a kto udaje, że to czyni. W tym przypadku zachęcałbym jednak administrację domów mieszkalnych i spółdzielnie we współpracy z MG-6 do prowadzenia działań mających uczyć gorzowian prawidłowej segregacji. I naprawdę potrzebna jest tutaj cierpliwość. Karanie może do tego zniechęcić. Jak komuś raz przyjdzie zapłacić wyższą stawkę, potem drugi raz to może przestać myśleć o segregacji, a nie o to w tym chodzi.  

- W jakiej formie moglibyśmy pomagać obcokrajowcom przyjeżdżającym do Gorzowa do pracy?

- Od kilku dobrych lat mamy problemy z kapitałem ludzkim, musimy posiłkować się zagraniczną kadrą, szczególnie tą niższego szczebla i naturalnym jest, że trzeba stworzyć odpowiednie warunki dla tych pracowników. Uważam, że należy tworzyć w miarę potrzeb przy jednostkach lokalnych centra pomocy obcokrajowcom. I to nie tylko w Gorzowie, ale w innych okolicznych miastach. Nie ma się nad czym tutaj zastanawiać, bo ten napływ pracowników może być coraz szerszy. Nie tylko z Ukrainy, ale choćby z Gruzji i wielu innych państw.

- W zeszłym roku mieliśmy kampanię samorządową, która w naturalny sposób miała wpływ na codzienną działalność miasta. Tegoroczne kampanie, najpierw do europarlamentu, a potem do sejmu i senatu będą odbijały się na życiu miasta?

- Na pewno tego nie unikniemy. Szczególnie, jeżeli chodzi o organizacje polityczne, które będą wykorzystywały nasze podwórko do promocji partyjnych programów. W sumie nie można mieć o to większych pretensji, ale niech czynią to poza samorządem. Zachęcam szczególnie radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, żeby nie robili na sesjach sztucznego tłumu i nie wykorzystywali rady jako miejsca do prowadzenie kampanii. Jako miasto mamy naprawdę własne problemy, które musimy rozwiązywać i na tym się wszyscy skupmy.

RB