W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Bony, Horacji, Jerzego , 24 kwietnia 2019

Nie wszyscy potrafią donieść odpadki do pojemnika

2019-04-12

Trzy pytania do Agnieszki Kuźby, dyrektorki wydziału gospodarki komunalnej i transportu publicznego w Urzędzie Miasta Gorzowa

medium_news_header_24525.jpg

- O tym, że Gorzów słynie z bogactwa zieleni wszyscy wiemy. Czy jako miasta, ale i mieszkańcy potrafimy jednak o tę zieleń dbać?

- Uważam, że świadomość przyrodnicza jest wśród nas na wysokim poziomie. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że przyroda niesie walory prozdrowotne. Jest także znakomitym czynnikiem odstresowującym, pozytywnie wpływa na wypoczynek i pomaga doładować organizm niezbędną do funkcjonowania energią. Natomiast inną sprawą jest, czy potrafimy wspólnie zadbać o przestrzeń publiczną, w której przyroda jest jej ważnym składnikiem. Jako miasto na pewno robimy w dużo w tym kierunku. Jako mieszkańcy różnie z tym bywa. Są grupy, które bardzo o to dbają, są też osoby niszczące zieleń. Przede wszystkim poprzez wyrzucanie odpadów lub zwykłe zaśmiecanie lasów, parków, skwerów. Staramy się wyposażać te miejsca, szczególnie ciągi spacerowe, w pojemniki na śmieci, ale jeżeli obszar jest bardzo duży, to odległości pomiędzy tymi pojemnikami są większe. I nie wszyscy potrafią donieść odpadki do pojemnika, lecz wyrzucają wprost na ziemię.

- Ostatnio możemy zauważyć liczne inicjatywy obywatelskie w postaci wspólnego sprzątania terenów miejskich. Miasto uczestniczy w takich akcjach?

- Trzeba podkreślić, że aktywność grup mieszkańców w zakresie uporządkowania fragmentów przestrzeni, najczęściej w najbliższym otoczeniu, jest coraz bardziej widoczna. Szczególnie w tym roku. Akcje organizowane są przez różne grupy. Nie tylko uczniów, jak to najczęściej było w zwyczaju, ale i mieszkańców konkretnych osiedli czy ulic. Oczywiście w ramach naszego wydziału staramy się pomagać i uczestniczyć w takich inicjatywach poprzez dostarczenie worków, rękawic, podstawienie kontenerów i potem odbiór zebranych odpadów. Dotyczy to jednak tylko terenów, za które bezpośrednio odpowiadamy jako miasto. Jeżeli dany obszar ma gospodarza w postaci na przykład placówki oświatowej, kulturalnej, administracji domów mieszkalnych, to z tymi podmiotami należy współpracować.

- W tym roku na utrzymanie miejskiej zieleni ma zostać przeznaczonych trzy miliony złotych. Czy jest to wystarczają kwota i co w ramach niej można konkretnego zrobić?

- Jeżeli chodzi o utrzymanie zasobów zieleni w parkach, na skwerach, ale i tej przyulicznej oraz innych areałów, to zaplanowana kwota dotyczy koszenia trawników, odchwaszczania, pielęgnacji żywopłotów, drzew czy sprzątania. Po podpisaniu umowy z firmą, która podejmie się tego zadania będziemy mogli precyzyjnie określić dokładny zakres prac, jakie zostaną wykonane w ramach tego budżetu. Najważniejsze jest utrzymanie porządku, dlatego w rejonie centrum, w tym w Parku Róż, koszenie ma odbywać się na bieżąco w miarę oczywiście potrzeb. Natomiast w innych częściach miastach liczymy koszenie będzie odbywało się średnio cztery razy w sezonie, choć nie wykluczamy, o ile pojawi się konieczność, że częściej. Chodzi o to, żeby było ładnie i żebyśmy wszyscy mogli korzystać z walorów gorzowskiej przyrody.

RB