W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Cezarego, Marii, Zygfryda , 22 sierpnia 2019

Przemysłówka sama w sobie stała się problemem

2019-05-13

Trzy pytania do Tomasza Rafalskiego, radnego z klubu Prawo i Sprawiedliwość

medium_news_header_24783.jpg

- Czy dołożenie przez Urząd Marszałkowski dodatkowych 570 tysięcy złotych pomoże znaleźć wykonawcę na budowę Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu?

- Zobaczymy po ogłoszeniu przetargu, z jakimi ofertami przystąpią do niego wykonawcy. W mojej ocenie należy cieszyć się z każdego dofinansowania, ale w przypadku tak dużej inwestycji jest to raczej kwota symboliczna. Oczywiście, w skali każdego z nas ponad pół miliona złotych robi duże wrażenie, w skali tego konkretnego zadania obawiam się, że niewiele pomoże. Należy podziękować władzom województwa, że pochyliła się nad problemem, lecz wypadałoby przeznaczyć na ten cel znacząco wyższą kwotę, przynajmniej kilku milionów złotych. Ktoś może zapytać, skąd wziąć na ten cel pieniądze? Odpowiedź jest prosta. Skoro na Centrum Zdrowia Matki i Dziecka oraz Park Technologii Kosmicznych w Zielonej Górze znalazło się kilkadziesiąt milionów, to tych kilka na nasze Centrum też zapewne by się znalazło, gdyby była taka wola. A tak, boję się, że do tej inwestycji może nie dojść tak szybko. Chyba, że prezydent Jacek Wójcicki publicznie zapewni nas, że posiada dodatkowe źródła finansowania i wszystko jest pod pełną kontrolą. Swoją drogą nie wyobrażam sobie, żebyśmy mieli zrezygnować z tej jednej najważniejszych inwestycji ostatnich lat.

- Dobrym pomysłem jest remontowanie Przemysłówki na raty,  po kilka pięter w jednym zadaniu inwestycyjnym?

- Po wynikach przetargu widać, że ta propozycja nie znalazła uznania wśród potencjalnych wykonawców, ale nie w tym rzecz. Propozycja remontowania piętro po piętrze brzmi trochę nieprofesjonalnie. Chyba, że urzędnicy mają konkretny plan, z którego wynika przykładowo, że każdego roku planują remont dwóch-trzech pięter. Warto o tym głośno powiedzieć. Tak przy okazji jednak zaczynam mieć wrażenie, że Przemysłówka sama w sobie stała się problemem. Dlatego powinna odbyć się poważna rozmowa, lecz póki nie zechce tego sam prezydent, radni nic nie mogą w tej sprawie zrobić. Nie posiadamy bowiem odpowiednich narzędzi, żeby dokonać analizy, co jest w obecnej sytuacji najkorzystniejsze? Remontowanie piętro po piętrze, poczekanie jeszcze jakiś czas i realizacja modernizacji całego budynku za jednym podejściem, a może są jeszcze inne rozwiązania, o których warto dyskutować.

- Może trzeba wziąć przykład z modernizacji Urzędu Wojewódzkiego. Jak podoba się panu budynek po remoncie?

- Myślę, że prezentuje się ładnie, bo wcześniej, i tego nie ukrywajmy, jego stan był kiepski, mówiąc oględnie. I choć wieżowiec jest starego typu, coś w rodzaju omawianej tutaj Przemysłówki, to teraz nawet w środku można poczuć się komfortowo. Jest to dowód na to, że działając w sposób przemyślany można zrobić naprawdę coś porządnie. Nie chcę tutaj przyrównywać jednego budynku do drugiego, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. Raczej zachęcałbym do wymiany doświadczeń pomiędzy obydwoma urzędami. Skoro jedni mogli, to drudzy powinni skorzystać z pomysłu i pójść podobną drogą, o ile taka możliwość istnieje.

RB