W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Laury, Leszka, Marcjana , 17 czerwca 2019

Frekwencja w czerwcu jest wyższa niż w lipcu

2019-06-11

Trzy pytania do Hanny Błauciak, dyrektorki Miejskiego Centrum Kultury

medium_news_header_25053.jpg

- W ubiegłym roku Dni Gorzowa odbyły się na początku czerwca, bo  chodziło o to, żeby nie kolidowały z piłkarskimi mistrzostwami świata. Teraz święto miasta odbędzie się w dniach 14-16 czerwca. Co jest tego powodem, bo wielu gorzowian przyzwyczaiło się już do lipcowego terminu?

- Obiektywnie mówiąc zadecydowała o tym telewizja. Już niemal przed rokiem został ustalony termin tegorocznej transmisji festiwalu Romane Dyvesa na 8 czerwca. To wydarzenie zawsze było integralną częścią Dni Gorzowa. Dlatego uznaliśmy, że nie należy robić zbyt długiej przerwy pomiędzy festiwalem a innymi imprezami wchodzącymi 
w program naszego miejskiego święta. Zwłaszcza, że ,,po drodze’’ wydarzyło się kilka innych rzeczy, które spowodowały, że połowa czerwca stała się optymalnym terminem. Mówię o kontraktowaniu artystów, dla większości których inne daty nie wchodziły 
w rachubę. Kolejna sprawa, to coraz częściej dochodzą do nas głosy, że początek lipca nie jest korzystny głównie dla młodzieży, która po skończeniu roku szkolnego rozjeżdża się 
po koloniach, obozach i nie wszyscy mogli uczestniczyć w Dniach Gorzowa odbywających się na początku lipca. 

- Czy to oznacza, że całkowicie odchodzimy od świętowania urodzin miasta, które przypadają 2 lipca?

- Nie, nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy 2 lipca organizowali dodatkową uroczystość upamiętniającą powstanie miasta. Natomiast przesunięcie Dni Gorzowa na połowę czerwca ma także inną zaletę. W okresie lipcowym w kraju odbywa się mnóstwo różnych festiwali 
i ciężko wtedy jest nam przebić się z naszymi propozycjami, a bardzo zależy nam na maksymalnym wykorzystaniu potencjału miasta w obszarze artystycznym. Żeby to uczynić muszą ponadto działać szkoły, instytucje kultury, stowarzyszenia, organizacje, bo z tych miejsc czerpiemy potencjał. Zwróciliśmy również uwagę, że frekwencja w czerwcu jest wyższa niż na początku lipca, kiedy już sporo osób wyjeżdża na urlopy.

- Dlaczego w tym roku warto będzie przyjść na imprezy organizowane w ramach Dni Gorzowa?

- Ponieważ przygotowaliśmy bardzo ciekawy program. Pierwszego dnia, 14 czerwca czeka nas ,,Alternatywny piątek’’. Wśród wykonawców na błoniach nadwarciańskich zobaczymy takie gwiazdy jak słynnego Grabaża z zespołem Strachy Na Lachy, Nosowską oraz zespoły Gra Sów i The Dumplings. W sobotę będziemy mieli moc atrakcji plażowych, 
a hasłem tego dnia będzie ,,Sobota na plaży nam się marzy’’. Jedną z atrakcji będzie miasteczko wodne. To nowa propozycja. Tego dnia będzie się działo naprawdę bardzo dużo. Ja zachęcałabym choćby do obejrzenia „Korowodu tańca” z udziałem gorzowskich zespołów tanecznych oraz ukraińskich szczudlarzy. Będzie można spotkać się z gorzowskimi osobistościami, będącymi twarzami akcji ,,GORZÓW #Stąd Jestem’’. Inna propozycja 
to projekt muzyczno-taneczny w wykonaniu aktorów Teatru im. J. Osterwy oraz zespołu artystycznego Buziaki pod hasłem ,,Nad Wartą bawić się warto’’.  Na moście Staromiejskim jedną z propozycji, na którą zapraszam będzie festiwal grafitti. Wieczorem czekać nas będzie ciąg dalszy koncertów muzycznych, w trakcie których wystąpią Witek Muzyk Ulicy czy Gooral. Niedzielną gwiazdą będzie z kolei zespół Electric Light Orkiestra Classic, który zagra w towarzystwie muzyków naszej filharmonii. To naprawdę tylko nieliczne propozycje, 
na które zapraszam.

RB