W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Edwarda, Marleny, Seweryna , 23 października 2019

Klimat zabawy tutaj jest fantastyczny

2019-07-18

Trzy pytania do Radosława Halickiego, założyciela Parku Rozgrywki Fun-Jump w Gorzowie

medium_news_header_25306.jpg

- Minęły dwa lata od rozpoczęcia działalności Parku Rozrywki na Zawarciu. Gorzowianie przyjęli w pełni  propozycję, jaką niesie ze sobą świat Fun-Jumpu?

- Wchodząc do Gorzowa z największym tego rodzaju Parkiem w Polsce zastanawialiśmy się oczywiście, czy nasza oferta spełni oczekiwania tutejszych mieszkańców. Dzisiaj mogę powiedzieć, że tak się stało, z czego jesteśmy zadowoleni. Muszę tu jednak przyznać, że początek mieliśmy o tyle trudny, iż pewne rozwiązania techniczne zainstalowane w hali nie sprawdziły się w okresie zimowym, ale poradziliśmy sobie z tym i w tej chwili system ogrzewania jest na najwyższym poziomie. Warto o tym mówić, bo właśnie zima jest tą porą roku, w której notujemy największe zainteresowanie naszą propozycją. Park w całości znajduje się pod dachem i pogoda w niczym nie przeszkadza. Możemy zaoferować świetną zabawę w strefie gąbek, kosza, akrobacji i w wielu innych, a we współpracy z kooperantem posiadamy wysokiej jakości ściankę wspinaczkową. Druga tej klasy jest dopiero w Berlinie. Do tego mamy papugarnię oraz laserowy paintball. Ta ostatnia forma rozrywki odbywa się w osobnej hali, znajdującej się na terenie głównej i uczestnicy są wyposażeni w specjalne kamizelki oraz broń laserową. Klimat tej zabawy jest fantastyczny.

- Kontakt z klientami polega jedynie na otwarciu przed nimi drzwi do strefy zabaw czy bardziej na współpracy, na bazie której poszerzacie ofertę?

- Klienci często podkreślają, iż atutem Parku jest kompleksowość, ponieważ oferujemy całą gamę atrakcji, zarówno dla młodszych, jak i starszych odbiorców, a nawet dorosłych. Od początku zresztą szyliśmy ten park na miarę, aczkolwiek w niedalekiej przyszłości dołożymy jeszcze kilka nowych propozycji, ponieważ tego rodzaju parki muszą stale się rozwijać, jeżeli chcą nadal przyciągać miłośników fajnej zabawy. Niemniej już teraz przychodząc w jedno miejsce mamy szereg atrakcji, a do tego oferujemy imprezy urodzinowe w specjalnych salkach. Jedna z zewnętrznych firm niedawno otworzyła u nas małą restaurację Hak Smak, z autorską kuchnią. Już zbiera zresztą bardzo wysokie noty. Klientów słuchamy i to na ich propozycję odpowiedzieliśmy przebudowując strefę oczekiwania, chcąc wytworzyć atmosferę większej prywatności. Wcześniej było trochę jak na dworcu, rodzice w oczekiwaniu na dzieci siedzieli na ławeczkach. Teraz z jednej strony mamy stoliczki i krzesełka, z drugiej sofy, a całość jest wystrojona elementami zielonymi. Kolejną odpowiedzią na potrzeby rodziców było wybudowanie specjalnego podium, na które każdy może wejść i z góry poobserwować zabawę dzieci w strefie rozrywki.

- Czy miejsce, w którym działacie stało się już ważnym centrum handlowo-rozrywkowym w Gorzowie?

- Kiedy podejmowałem decyzję o otwarciu Parku na terenie Gorzowskiego Rynku Hurtowego w ogóle nie znałem miasta. Jedynie ze sporadycznych wizyt. Ale pamiętam słowa Einsteina, który kiedyś stwierdził, że jeżeli matematyk mówi, że nie można czegoś zrobić, to należy dane zadanie dać komuś, który nie wie, że nie da się czegoś zrobić. I on to zrobi. Atutem tego miejsca, w którym działamy jest oczywiście bliskość centrum handlowego. Przed dwoma laty obawiałem się jednak, że brak w pobliżu większej zabudowy mieszkalnej może mieć negatywny wpływ na frekwencję. Dzisiaj nie mam wątpliwości, że jest to bardzo ciekawe miejsce na prowadzenie takiej formy działalności. Świetny jest tutaj szczególnie dojazd, dzięki czemu mamy klientów z miast oddalonych od Gorzowa nawet o sto kilometrów.  Sami gorzowianie, mieszkający na największych osiedlach, na Manhattanie czy Górczynie również mają szybki i prosty dojazd do nas przez most Lubuski. Następna sprawa, niedaleko nas są budowane kolejne między innymi salony samochodowe, co pokazuje coraz szybszy rozwój tutejszej dzielnicy. Nic dziwnego, bo tutaj jest dużo ciekawego terenu i myślę, że czeka nas dalszy rozwój różnej formy handlu. I to głównie dużego.

RB