W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Eustachego, Faustyny, Renaty , 20 września 2019

Dać mieszkańcom narzędzia, o resztę zadbają

2019-08-29

Trzy pytania do Piotra Wilczewskiego, radnego Koalicji Obywatelskiej

medium_news_header_25595.jpg

- ,,Inicjatywa będzie możliwa do zrealizowania w dalszej perspektywie’’ – odpowiedział panu prezydent Jacek Wójcicki na propozycję odejścia w Gorzowie od używania jednorazowych opakowań i naczyń z plastiku. Czy rzeczywiście jest to sprawa, z rozwiązaniem której powinniśmy długo czekać?

- Wydaje mi się, że jej odkładanie na dalszy termin jest nieuzasadnione. Jeżeli jest wola należy szybko podejmować decyzję. Zwłaszcza, że nie wymaga ona dużych nakładów finansowych. Na razie mówimy o wyeliminowaniu jednorazowych opakowań plastikowych z urzędu miasta oraz z imprez organizowanych przez urząd miasta i podległe jemu jednostki czy spółki. Wystarczy przestać kupować takie rzeczy a w zamian stosować choćby biodegradowalne naczynia. Wiem, że niewiele czasu zabrakło, żeby podmioty uczestniczące w Koniec Lata Party zdążyły zakupić takie ekologiczne opakowania. Mam nadzieję, że na kolejnych wydarzeniach, choćby wigilii miejskiej czy innych imprezach zobaczymy już naczynia biodegradowalne. Pocieszam się także wypowiedzią rzecznika miasta, który w relacji dla mediów potwierdził, że miasto odejdzie od plastikowych naczyń i opakowań. Pierwszym ważnym krokiem było odstawienie wody w butelkach plastikowych na sesji rady miasta. Mieliśmy szklane dzbanki i bardzo dobrze.

- Jak przekonać samych gorzowian, żeby odeszli od używania jednorazowych opakowań, kubków czy sztućców?

- Zawsze w takich sytuacjach najlepszym sposobem jest wskazanie alternatywy. Niedawno czytałem, że rocznie Polacy wyrzucają do śmieci ponad 110 milionów szklanych butelek, które z założenia są butelkami zwrotnymi.  Przecież można je spokojnie używać do woli, a nie traktować jako jednorazowe opakowanie i zaśmiecać środowisko. Jak to można zrobić? Postawić butelkomaty, żeby sprawnie i szybko można było zwracać te opakowania. Przy okazji zachęcałbym już nowych parlamentarzystów, bo obecni tego nie zrobią, żeby jak najszybciej po rozpoczęciu prac nowego sejmu zmienili prawo w zakresie pobierania kaucji za butelki i puszki. Tak jak jest to w wielu europejskich krajach. To zmotywuje nas wszystkich do zbierania i oddawania surowców wtórnych. Oczywiście muszą też być butelkomaty oraz skupy butelek. Ważną sprawą jest również promocja własnej wody, popularnej kranówki. Zaapelowałbym tutaj do prezesa PWiK Bogusława Andrzejczaka, żeby w sposób bardziej przejrzysty informował mieszkańców o jakości wody. Bo tylko nieliczni wiedzą, że mamy w kranach bardzo dobrą wodę, którą można bez przeszkód pić zamiast kupować w sklepach w plastikowych opakowaniach. Można pomyśleć o włączeniu w akcję wspólnot mieszkaniowych, żeby mieszkańcy danych osiedli na bieżąco wiedzieli, jakiej jakości jest u nich woda.

- Ostatnio pojawiły się pojemniki na zużyte baterie. Na razie w ramach pilotażu, ale czy nie warto od razu powystawiać je przy większości sklepów lub innych charakterystycznych punktów w mieście?

- Oczywiście tutaj potrzebna jest dostępność takich charakterystycznych pojemników, a wtedy o segregację baterii będę spokojny. To samo powinno dotyczyć zużytych żarówek i innych rzeczy wymagających osobnego składowania. W wielu marketach budowlanych można dostrzec takie kosze i najczęściej są wypełnione, co jest dowodem, że mieszkańcy chcą segregować. Ludziom trzeba dać taką możliwość. Zwróciłem również uwagę, że na moim osiedlu w momencie powstania nowej altany śmietnikowej, w której znajdują się pojemniki na odpady, segregacja uległa znacznej poprawie. Już teraz widać, że ludzie wynoszą po dwa, trzy kosze i wrzucają odpady do wybranych pojemników. Mnie takie rzeczy bardzo cieszą. Dla mnie każda inicjatywa, mająca na celu ochronę środowiska jest wartościowa. Dlatego dalej zachęcałbym do dawania mieszkańcom narzędzi, a o resztę zadbają. Każdy chce mieć wokół siebie porządek.

RB