W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Jagienki, Kamili, Korneliusza , 16 września 2019

Radosny bieg z udziałem całych rodzin

2019-09-05

Trzy pytania do Waldemara Rusakiewicza, przewodniczącego Zarządu Regionu Gorzowskiego NSZZ Solidarność

medium_news_header_25679.jpg

- Trwają imprezy związane z wydarzeniami sierpniowymi, choć mamy już wrzesień. Ich ostatnim akordem ma być Bieg Solidarności. Która to już edycja i kto może w nim uczestniczyć?

- Pierwszy bieg odbył się w 1990 roku, potem różnie z tym bywało, ale w najbliższą sobotę, 7 września czeka nas już 21 edycja. Jest to jeden z najbardziej rozpoznawalnych biegów w mieście, z czego bardzo się cieszymy. Tym razem dystans do pokonania to 3,9 km, gdyż obchodziliśmy 39 rocznicę podpisania porozumień sierpniowych. Jest to odcinek na pewno do pokonania dla wszystkich chętnych, bo nasz bieg ma być radosny i mają w nim uczestniczyć całe rodziny. Przygotowaliśmy 39 ciekawych nagród rzeczowych, a główną będzie telewizor. Start i meta oraz biuro zawodów będą usadowione na Starym Rynku przy Katedrze. Start w samo południe, o godzinie 12.00. Zachęcam do zapisów, a potem do uczestnictwa.

- Miniony weekend przebiegał pod dyktando licznych uroczystości i wydarzeń poświęconych podpisaniu umowy sierpniowej w 1980 roku, jak i gorzowskiej demonstracji z 1982 roku. Czy jako współorganizator licznych imprez jest pan zadowolony z ich przebiegu?

- Zdecydowanie tak, zwłaszcza że w poprzednich latach, szczególnie jeżeli chodzi o gorzowskie wydarzenia z 31 sierpnia 1982 roku, niewielu pamiętało, żeby uczcić tamten ważny dzień w historii miasta. Najczęściej spotykaliśmy się w niewielkim gronie działaczy Solidarności, szliśmy na mszę, a po niej siadaliśmy i wspominaliśmy z nutką żalu, że nikt nie chce włączyć się w przygotowanie większych uroczystości. Tym razem było inaczej, powołany został komitet honorowy, do grona organizatorów przystąpili wojewoda lubuski oraz prezydent Gorzowa, pokazując że wspólnie można zrobić dużo więcej. Jeżeli już nam czegoś do szczęścia zabrakło, to bardziej rześkiej pogody, ponieważ główne uroczystości odbywały się w afrykańskim upale, ale oczywiście narzekać nie będę. Szkoda trochę, że frekwencja nie wszędzie dopisała. Widocznie musi odbyć się kilka edycji, żeby na nowo przypomnieć gorzowianom, co się wydarzyło 31 sierpnia 1982 roku. A była to naprawdę wielka demonstracja. Niemal wszystkie źródła podają dzisiaj, że uczestniczyło w nich pięć tysięcy ludzi, ale są to dane oparte na źródłach milicyjnych. Zdaniem uczestników, jak i obserwatorów było dużo więcej, około dziesięciu tysięcy, co pokazuje skalę tamtego protestu. To była największa patriotyczna demonstracja na Ziemi Lubuskiej po drugiej wojnie światowej. I o tym trzeba mówić.

- Główne uroczystości były obchodzone przez trzy dni. Czy wszystko potoczyło się zgodnie z planem?

- Nie mam powodów do narzekań. Zaczęliśmy od projekcji filmu dokumentalnego ,,Opór’’, były wykłady, 12 dawnych opozycjonistów otrzymało Krzyże Wolności i Solidarności nadane przez prezydenta Polski. W tej grupie znaleźli się głównie działacze dawnego Ruchu Młodzieży Niezależnej. Drugi dzień był bardzo bogaty i chyba największym zainteresowaniem zwykłych gorzowian cieszyła się rekonstrukcja historyczna przedstawiająca demonstrację z sierpnia 1982 roku. Były dawne stare samochody milicyjne, była armatka wodna. Dzisiaj wielu na widok tych rzeczy miało uśmiech na twarzy, ale ci pamiętający demonstrację zapewne raz jeszcze przeżyli tamten czas na swój sposób. Do tego latały samoloty nad centrum. Sama rekonstrukcja wypadła, w mojej ocenie, ciekawie i to wydarzenie akurat cieszyło się sporym zainteresowaniem mieszkańców. Wśród oglądających było wiele osób, którzy brali udział w demonstracji 37 lat temu. Uroczystości mają być teraz cyklicznie, stąd jestem przekonany, że w kolejnych latach zainteresowanie nimi będzie systematycznie rosło. Potrzebna jest jeszcze edukacja, żeby dotrzeć do młodych ludzi i wyjaśnić im historię okresu stanu wojennego oraz wytłumaczyć czym dla gorzowian były wydarzenia sierpniowe. W pałacu biskupim tworzymy izbę pamięci, która będzie poświęcona nie tylko demonstracji, ale w ogóle działalności podziemnej Solidarności w Gorzowie w okresie komunizmu. Przypomnę, że generał Czesław Kiszczak kiedyś w raporcie usadowił nas na piątym miejscu w Polsce, tak silny ośrodek tu zbudowaliśmy.

RB