W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Powinniśmy stawiać na żużel i piłkę nożną

2019-10-01

Trzy pytania do Jerzego Synowca, radnego klubu Kocham Gorzów

medium_news_header_25911.jpg

- Strategia sportu, o której było głośno już w chwili jest opracowywania, sprawdza się w praktyce, czy może należy ją jednak na nowo przepracować?

- Problem nie tkwi w dokumencie, ale w braku rozumienia sportu jako całej dziedziny. Podstawą jego funkcjonowania w mieście powinno być zapewnienie odpowiedniej bazy sportowej. Większość popularnych dyscyplin ma dobre warunki do rozwoju. Piękny obiekt mają waterpoliści i pływacy, ładną halę mają tenisiści stołowi, świetny stadion żużlowcy, nawet hokeiści mają gdzie grać. Niedługo nowoczesny obiekt będą mieli przedstawiciele popularnych dyscyplin halowych a swój stadion nawet lekkoatleci. Nadal jednak jest cisza w przypadku najbardziej popularnego sportu w świecie, ale i w Gorzowie, patrząc na liczbę grających, czyli piłki nożnej. Nikt z tego środowiska nie prosi o nowy, wypasiony stadion. Wystarczy jak zaczniemy budować trybuna po trybunie. Co do strategii to powinniśmy postawić, poza sportem młodzieżowym, na dyscypliny najbardziej popularne, a nie spoglądać jedynie w tabelki ligowe. Uważam, że najbardziej doceniane finansowo powinny być żużel i piłka nożna.

- Jak pan zapatruje się na sztywny podział budżetowego tortu: 2/3 na sport młodzieżowy, reszta na wyczynowy?

- Bez zwiększenia budżetu na sport jakikolwiek nowy podział będzie katastrofą dla sportu wyczynowego. Ponadto przestańmy dokonywać porównań. Jak można przyrównywać przykładowo pierwszą ligę waterpolistów do drugiej ligi piłkarskiej? Od ręki mogę stworzyć taką ligę dla piłki wodnej, ale nie o to przecież chodzi. Należy patrzeć na rangę dyscypliny, na potencjał, na popularność, a nie sztywno na poziom rozgrywek. Są dyscypliny, w których jest jedna, maksymalnie dwie klasy rozgrywkowe. I mamy z tego powodu się cieszyć? Szanuję wszystkich sportowców, ale umiar musimy zachować.

- Za kilka dni czeka nas Grand Prix Polski w Toruniu. Bartosz Zmarzlik zostanie indywidualnym mistrzem świata?

- Będzie, jest na to przygotowany psychicznie, a inni przecież wcale nie są mocniejsi od niego. Uważam, że jeżeli będzie trzymał obecną formę, to przez kolejnych dwadzieścia lat będzie kolekcjonował tytuły. Niestety, ale żużel powoli umiera, a i konkurencja przez to upada. Powoli odchodzą ostatni wielcy tego sportu, jak Greg Hancock, Andreas Jonsson, Nicki Pedersen. Niedługo nie będzie komu rywalizować o medale, bo obecny żużel to tak naprawdę kilku Polaków oraz paru Rosjan żyjących z polskiej ligi – Emil Sajfutdinow oraz bracia Grigorij i Artiom Łagutowie. W innych krajach jest już bardziej zabawa, a liczba licencjonowanych zawodników w szybkim tempie spada, zaś młodych, perspektywicznych zawodników brakuje.

RB