W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Arkadii, Krystyna, Stanisławy , 13 listopada 2019

Budżet obywatelski to jednak dużo pieniędzy

2019-10-18

Trzy pytania do Anny Bonus-Mackiewicz, dyrektorki Biura Konsultacji Społecznych i Rewitalizacji UM

medium_news_header_26068.jpg

-  Za nami kolejne głosowania w ramach budżetu obywatelskiego. Wyjaśnijmy, dlaczego w części rejonów doszło w tym roku do głosowań, a w innych przyjęto projekty bez wrzucania kartek do urn?

- Od kilku lat mieszkańcy w rejonach mają prawo wyboru propozycji do realizacji i znakomita większość zadań jest ustalana w drodze kompromisu. Nie zawsze uda się jednak osiągnąć wspomniany consensus, a powodów tego może być sporo. Wiadomo, że potrzeb inwestycyjnych jest bardzo dużo, natomiast środki budżetowe są ograniczone. Choć i tak budżet obywatelski na 2020 rok został powiększony do kwoty 5,75 miliona złotych, co w skali kraju jest jedną z najwyższych kwot w przeliczeniu na mieszkańca. Nie zawsze uczestnicy spotkań są jednak skłonni do zawarcia kompromisu i wtedy trzeba rozstrzygnąć sprawę wyboru projektów poprzez głosowanie. Oczywiście nic złego w tym nie ma, aczkolwiek nie zawsze wtedy udaje się wykorzystać pełną pulę pieniędzy. Przy wyborze zadań jest to łatwiej osiągnąć niż przy głosowaniu. W tym roku do kompromisu w trakcie spotkań doszło w sześciu rejonach, zaś w pozostałych czterech mieliśmy głosowanie. Propozycji w sumie było 37, a poprzez głosowanie wybrano dziewięć zadań rejonowych i dwa ogólnomiejskie. Przy czym kategoria ogólnomiejska jest zawsze rozstrzygana poprzez głosowanie.

- Ponad 40 procent głosów zostało oddanych w formie elektronicznej, co jest pod każdym względem informacją pozytywną. Co się takiego wydarzyło, że tak dużo mieszkańców tym razem zasiadło przed komputerem i w ten sposób zagłosowało na wybrane przez siebie zadania?

- Jesteśmy pozytywnie zaskoczeni, aczkolwiek dalej stroną dominującą są karty papierowe. Trudno jest nam jednoznacznie określić, co było głównym czynnikiem, że aż tak duża grupa wybrała w tym roku nowocześniejszą i bardziej przyjazną środowisku metodę głosowania niż tradycyjna. W poprzednich latach było to kilka, maksymalnie kilkanaście procent. Być może zadecydowało to, że mamy nowy system do głosowania, który jest bardziej funkcjonalny. Poza tym budżet obywatelski z roku na rok staje się bardziej popularny i coraz więcej mieszkańców coraz lepiej zna to narzędzie. Zwróćmy uwagę, że rokrocznie liczba oddawanych głosów jest naprawdę spora. Póki głosujący będą jednak korzystać z obu form oddawania głosów, póty utrzymamy także formę papierową, bo zdajemy sobie sprawę, że nie wszyscy czują się swobodnie i pewnie korzystając z narzędzi internetowych.

-  Kiedy rozpoczną się pierwsze przetargi dotyczące wybranych zadań, skoro budżetowanie dotyczy 2020 roku?

- Za sprawą realizacji budżetu obywatelskiego stoi wiele wydziałów w urzędzie. Ich praca jest często niezbyt niewidoczna, bo mieszkańców interesuje wybór, potem wykonanie inwestycji. Jednak to właśnie te wydziały już teraz  rozpoczynają intensywne prace nad zadaniami na 2020 rok. Urzędnicy mogą ruszyć z realizacją projektów, bo po ogłoszeniu wyników głosowania zapaliło się dla nich zielone światło do działania. Dotyczy to służb inwestycyjnych, komunalnych, społecznych, ale i wydziałów kultury czy sportu. Na najbliższych sesjach rady miasta mają już zostać zaciągnięte zobowiązania na rzecz przyszłorocznego budżetu miasta, celem rozpisania pierwszych przetargów, żeby jak najszybciej móc zacząć wyłaniać wykonawców, w pierwszej kolejności projektów. Chodzi o sprawność działania. Dlatego nie tylko wnioskodawcy czekali z niecierpliwością na rozstrzygnięcie wyników i wybór zadań, ale również urzędnicy.

RB