W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Janusza, Marii, Reginy , 21 listopada 2019

To zależeć będzie od przyzwyczajeń kierowców

2019-11-04

Trzy pytania do Przemysława Granata, radnego z klubu Gorzów Plus

medium_news_header_26187.jpg

- Ulica Spichrzowa będzie w stanie przejąć ruch po zakończeniu budowy deptaku na części ulicy Sikorskiego?

- Nie wiem, czy będzie w stanie, ale wiem, że będzie musiała. Oczywiście dzisiaj można zrobić badania, lecz w mojej ocenie dopiero na żywym organizmie przekonamy się, jak dużym obciążeniem może być dla tej ulicy przejęcie tego ruchu. Obecnie musimy cierpliwie poczekać na dokończenie wszystkich remontów w centrum, nie tylko tego fragmentu, gdzie będzie deptak, ale i drugiej strony Sikorskiego w stronę dworca. Myślę, ze nawet teraz nie miałoby sensu wybieranie alternatywnych dróg, bo dużo będzie zależało od przyzwyczajeń kierowców. To oni tak naprawdę zadecydują, które ulice przejmą największy ruch. Miejmy nadzieję, że remonty na tyle poprawią stan dróg w centrum, że każdym odcinkiem będzie się jeździło komfortowo i wszyscy będziemy zadowoleni.

- Co zrobić, żeby zachęcić gorzowian do masowego przesiadania się na rowery oraz do komunikacji miejskiej?

- W przypadków rowerów sytuacja jest dosyć prosta. Im więcej będziemy budowali ścieżek i fajnych tras rowerowych, tym więcej będziemy widzieć rowerzystów na drogach. Jeżeli chodzi o komunikację to teraz znajdujemy się w fazie dyskusji. Ja twierdzę i chyba nie odkryję niczego nowego, że najważniejsze są dwie rzeczy. Pierwsza dotyczy siatki połączeń, druga cen biletów. W przypadku rozkładów jazdy musi być dobra współpraca MZK oraz miasta i umiejętność szybkiego reagowania na głosy pasażerów. Tabor być elastycznie wykorzystywany. O ile wystąpi taka potrzeba, należy sprawnie przenosić go pomiędzy różnymi trasami. Pasażer nie będzie zainteresowany korzystaniem z komunikacji, jeżeli nie będzie mu pasowały połączenia. To normalne. Co do biletów, to nie mogą być oczywiście drogie, ale tutaj jestem zwolennikiem wprowadzenia biletów łączonych. Chodzi o to, że jeżeli ktoś musi skorzystać z dwóch krótkich połączeń, niech czyni to na jednym bilecie. Jak tylko zakończymy remonty i tramwaje już na stałe wyjadą będę optował za tym pomysłem.

- Jak pogodzić interes deweloperów i miłośników ogrodów działkowych, którzy nie chcą oddawać swoich terenów pod budownictwo?

- Trzeba rozmawiać i szukać kompromisu, bardzo ważny głos ma przede wszystkim miasto, które wybiera kierunki rozwoju. Osobiście jestem najczęściej po stronie działkowców, gdyż oni tworzą zielone enklawy w mieście, mające bardzo pozytywny wpływ na nas wszystkich. Pamiętajmy też, że nie możemy wszystkiego zabetonować. Działki to nie tylko ogródki, to miejsca rekreacyjne i dla wielu rodzin są takim oknem na świat. Zwłaszcza tych mieszkających w betonowych blokach. Dlatego nie próbujemy nawet sprzedawać tych terenów tylko dlatego, że ich cena jest niższa od terenów inwestycyjnych i ktoś chce wybudować trzy bloki mieszkalne czy postawić kolejny market. Natomiast mogą zdarzać się sytuacje, że z różnych powodów trzeba gdzieś zlikwidować działki, gdyż potrzebny jest teren pod inwestycję w interesie publicznym, ale w zamian należy zrobić wszystko, żeby działkowcy uzyskali dostęp do nowego obszaru zielonego.

RB