W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Delfiny, Marii, Wirginiusza , 8 grudnia 2019

Gorzów ma potencjał, ale trzeba go pobudzić

2019-12-03

Trzy pytania do Sebastiana Nowaka, radnego młodzieżowej rady miasta.

medium_news_header_26421.jpg

- W środę, 4 grudnia zainaugurowana zostanie kadencja młodzieżowej rady miasta. Jak odebraliście w środowisku młodzieżowym informację o jej reaktywowaniu, jakie też powinny zapaść pierwsze decyzje na najbliższych sesjach?

- Wiadomość o jej powołaniu większość uczniów odebrała pozytywnie, gdyż poczuliśmy się dowartościowani jako określona grupa mieszkańców Gorzowa. Teraz będzie nam łatwiej rozmawiać z władzami miasta, w tym z prezydentem czy radnymi. Nasz głos będzie inaczej słuchany, a i na młodzieżowym polu łatwiej będzie wypracować pewne wnioski. Co do pierwszych decyzji. to najpierw musimy porozmawiać pomiędzy sobą, kto ma jakie propozycje? Zapewne każdy przychodzący do rady wcześniej skonsultował pomysły ze swoimi koleżankami i kolegami szkolnymi. Ja rozmawiałem o kilku drobnych, ale ważnych sprawach z punktu widzenia naszej szkoły, a chodzę do III Liceum Ogólnokształcącego.

- Martwi chyba to, że nie we wszystkich szkołach znaleźli się chętni do podjęcia pracy w radzie. Mnie jednak ciekawi, czy ci, którzy zdecydowali się kandydować w przyszłości będą chcieli uczestniczyć w życiu politycznym miasta?

- Trudno znaleźć jednoznaczną przyczynę tego braku zainteresowania kandydowaniem do rady we wszystkich szkołach. Może nie wszędzie przepływ informacji na temat wyborów był odpowiedni, a może trzeba poczekać na wyniki działań radnych pierwszej kadencji i zobaczyć, na ile ta nasza praca spełni oczekiwania młodych ludzi w Gorzowie. Rada jest i tak osobowo dużym ciałem, liczy 36 ludzi i będzie reprezentatywna. Natomiast nie przypuszczam, że obecna działalność w radzie automatycznie przełoży się na działalność w przyszłości w polityce. Oczywiście, pewne doświadczenie każdy z nas zbierze, które może pomóc w różnych obszarach. Także w działalności społecznej.

- Niedawno ukazał się sondaż, z którego wynika, że Gorzów nie jest przyjaznym miastem do życia dla młodych ludzi. Jak jest w rzeczywistości?

- Wszystko zależy pod jakim kątem dokonamy oceny. W przypadku wspomnianego przez pana rankingu istotne znaczenie miało to, że Gorzów nie jest jeszcze dobrze rozwiniętym miastem akademickim, przez co sporo tracimy w takich notowaniach. Moim zdaniem Gorzów jak najbardziej ma potencjał, ale trzeba go pobudzić w taki sposób, żebyśmy jako młodzi gorzowianie chcieli pozostać tutaj. I jako radni będzie w tym kierunku działać, podpowiadać starszym, co należy robić, żebyśmy chcieli związać dalsze życie z Gorzowem. Z drugiej strony młodzi radni powinni zachęcać ponadto rówieśników do tego, żeby nie wyjeżdżali stąd i będziemy działać w tym kierunku.

RB