W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anatola, Leszka, Tamary , 3 czerwca 2020

Zacznijmy jak najszybciej budować halę

2020-01-07

Trzy pytania do Roberta Anackiego, radnego z klubu Prawo i Sprawiedliwość

medium_news_header_26654.jpg

- Na przestrzeni ostatnich pięciu lat budżet miasta w obszarze sportu i turystyki wzrósł o 7,7 procenta, na kulturę o 6,5 procenta, a na administrację o prawie 30 procent. O czym to świadczy?

- Przesłanką obiektywną jest to, że w tym okresie znacząco wzrosły koszty pracownicze i przez to naturalnym jest wyższy poziom wydatków administracyjnych. Nie usprawiedliwia to jednak aż tak wysokiego nakładu. Administracja to nie tylko płace, to również wiele innych składowych. Wielokrotnie, szczególnie na komisjach, dopytywałem panią skarbnik, gdzie możemy poszukać dodatkowych wpływów do budżetu, żeby zaspokoić rosnące wydatki administracyjne? A skoro jest z tym problem, można również poszukać oszczędności w tym segmencie. Niestety, nie doczekałem się odpowiedzi na żadne z pytań. W pierwszej kolejności warto przeprowadzić audyt i sprawdzić, dlaczego ten wskaźnik wzrostu nakładów finansowych na administrację jest tak wysoki. Na pewno jedną z przyczyn jest przegłosowywanie nieekonomicznych uchwał, opartych na złych rozwiązaniach, na co – jako klub PiS - parokrotnie zwróciliśmy już uwagę. Warto więc zacząć od poprawienia tych uchwał.

- Na budowę hali sportowej w tegorocznym budżecie przeznaczono siedem milionów złotych. Spodziewa się pan, że inwestycja wreszcie ruszy, choć nie ogłoszono jeszcze przetargu i nie wiemy, czy uda się w pierwszym podejściu wyłonić wykonawcę?

- Jeżeli będziemy chcieli wyłonić jednego wykonawcę na realizację całego zadania, to możemy mieć problem ze zmieszczeniem się w planowanym budżecie. Taniej już było i nie ma co liczyć na powrót cen sprzed kilku lat, kiedy przygotowywaliśmy się finansowo do pomysłu budowy hali. Być może lepszym rozwiązaniem byłoby dzisiaj etapowanie prac i realizacja tych, na które w danym momencie nas stać. Skoro mamy już ministerialne środki oraz własne, to zacznijmy jak najszybciej budować, żeby ceny znowu nie zaczęły galopować. Chyba, że cały czas chodzi tylko o podtrzymywanie dyskusji, zaś tak naprawdę ktoś celowo działa przeciwko budowie tego obiektu. Podobnie jak z wieloma innymi inwestycjami, zapisanymi wcześniej w budżetach, które nigdy nie zostały zrealizowane. W przypadku hali najważniejsze jest natychmiastowe działanie, a nie mówienie tylko o budowie, bo skończy się to oddaniem pieniędzy do ministerstwa i wielkim wstydem.

- Władze gorzowskiej Akademii im. Jakuba z Paradyża są chętne do kształcenia na kierunku ratownictwo medyczne, o ile oczywiście pojawi się zainteresowanie ze strony otoczenia. Pana zdaniem jest to dobry pomysł?

- Rozmawiałem na ten temat z kanclerzem Romanem Gawroniakiem, a także w ministerstwie nauki i szkolnictwa wyższego. I nie mam wątpliwości, że jest to nie tylko interesujący pomysł, ale wraz z innymi kierunkami medycznymi może szybko stać się jednym ze strategicznych elementów dalszego rozwoju uczelni. Osobiście mocno popieram ten model działania, gdyż potrzebujemy wysoko wyspecjalizowanych kierunków nauczania. Zwłaszcza, że brakuje kadry medycznej w różnych specjalizacjach. Cieszę się, że temat jest rozpatrywany ponad wszelkimi podziałami, gdyż dotyczy on wszystkich, bez względu na barwy polityczne. Innym argumentem przemawiającym za takim kierunkiem rozwoju jest szansa przyciągnięcia do Gorzowa zdolnej młodzieży, która po ukończeniu studiów mogłaby u nas pozostać i związać się z miastem nie tylko zawodowo, ale i rodzinnie. Dlatego powinniśmy zrobić wszystko, żeby pozyskać na ten cel pomoc finansową z ministerstwa, jak i z innych źródeł, w tym z budżetów wojewódzkiego oraz miejskiego.

RB