W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Felicji, Roberta, Sławy , 24 stycznia 2020

To są naprawdę nie lada wyzwania

2020-01-14

Trzy pytania do Patryka Broszko, radnego z klubu Gorzów Plus

medium_news_header_26716.jpg

- Dlaczego, pana zdaniem, udział w budżecie miasta podatku PIT nagle mocno wyhamował i jest na podobnym poziomie jak przed rokiem, choć wszyscy wiemy, że gorzowianie zarabiają więcej?

- Powód jest jeden, mianowicie zmiany w ustawie o podatku dochodowym, na bazie których młodzi ludzie do 26. roku życia zostali zwolnieni z płacenia podatku PIT. W następnych latach zapewne zwrot będzie już bardziej widoczny, gdyż możemy spodziewać się  rosnących płac, na pewno tych najniższych. To tegoroczne uszczuplenie akurat mnie nie martwi, martwią mnie inne budżetowe ograniczenia wynikające z działań centralnych. W minionym roku jako miasto musieliśmy dołożyć więcej własnych środków do edukacji, gdyż niższą otrzymaliśmy subwencję oświatową. Podobnie będzie w tym roku. Dojdą do tego dodatkowe wydatki w ramach znaczących podwyżek energii. To wszystko są środki, które mogłyby pójść na miejskie cele, ale musimy pogodzić się z rzeczywistością.

- Co jest dla pana siłą tegorocznego budżetu miasta?

- To, że jest on rekordowy, a jego kołem zamachowym są inwestycje. Cieszy również to, że mamy wyższy budżet niż Zielona Góra ze względów symbolicznych. Przez ostatnich wiele lat sporo gorzowianin wskazywało naszego sąsiada jako przykład, do którego powinniśmy dążyć. Dzisiaj przynajmniej w kwestii budowy budżetu już mu dorównaliśmy. To ważne i warto o tym wspomnieć. Natomiast wiadomo, że rzeczą najbardziej rozpalającą emocje przy budowaniu budżetu zawsze są inwestycje. Tym razem wszyscy mamy duże pole do zadowolenia. W najbliższych miesiącach czeka nas zakończenie pierwszych dużych inwestycji, głównie drogowych i tych realizowanych w ramach planu transportowego oraz rozpoczęcie kolejnych. W tym tak ważnych jak Centrum Edukacji Zawodowej i Biznesu, hali widowisko-sportowej, przebudowy ulic Chrobrego oraz Mieszka I-go, rozpoczęcia modernizacji drogi krajowej nr 22. To są naprawdę nie lada wyzwania, aczkolwiek wiąże się to również z tym, że będziemy musieli wykazać się ogromną cierpliwością.

- Wspomniał pan o plusach, czas na minusy. Co jest słabością tego budżetu?

- Nie odkryję tutaj niczego nowego, jak powiem, że pewne ograniczenia uniemożliwiają nam planowanie wszystkich istotnych potrzeb zgłaszanych przez mieszkańców. Jest ich mnóstwo i zapewne będą one realizowane punkt po punkcie, ale dopiero w następnych latach. Nie mamy czarodziejskiej różdżki, ponadto musimy do maksimum wykorzystać środki pomocowe, dlatego stawiamy na inwestycje finansowe częściowo z budżetu Unii Europejskiej.

RB