W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Amelii, Dobromira, Leonarda , 30 marca 2020

Dziś szukają spokojnej, dobrze płatnej pracy

2020-03-10

Trzy pytania do Andrzeja Jasińskiego, komendanta Straży Miejskiej w Gorzowie

medium_news_header_27146.jpg

- Czy praca w straży miejskiej wiąże się z prestiżem?

- Na pewno jest to praca potrzebna i odpowiedzialna. Dzisiaj chyba nikt nie ma wątpliwości, że ktoś musi w mieście zajmować się szeroko rozumianym porządkiem. Poczynając od zwykłych śmieci czy odpadów, poprzez pilnowanie właścicieli czworonogów, którzy nie zawsze sprzątają po swoich pupilach, a kończąc choćby na nielegalnie wieszanych reklamach i innych elementach. Ktoś powie, że powinna tym się zajmować policja, ale w dobie naprawdę dużych problemów kadrowych, policjanci w pierwszej kolejności muszą zwalczać przestępczość. Natomiast jeżeli chodzi o prestiż, jeżeli będziemy mówili o podejściu mieszkańców do naszej pracy, to naturalnym jest, że spora ich część pozytywnie się o nas wyraża. Na biurku mam sporo różnych podziękowań za skuteczne interwencje i w takich chwilach cieszymy się, że nasza praca przynosi oczekiwane efekty. Jest też grupa ludzi deprecjonująca potrzebę naszej bytności, ale są to najczęściej osoby będące na bakier z przepisami porządkowymi.

- Co jest najtrudniejsze w pracy strażnika miejskiego?

- Zacznę od przepisów, które pomimo już 23-letniej historii działalności straży miejskich w gminach nie zawsze są kompatybilne, co ma wpływ na realizowanie części zadań. Nie chodzi wcale o dodawanie kolejnych uprawnień, chodzi o doszlifowanie istniejących niektórych przepisów.  Dam taki przykład. Strażnik miejski jest od kontroli porządku na terenie swojego działania i może skontrolować osobę wyrzucającą śmieci wprost na ulicę, skwer lub inne miejsce do tego nie przeznaczone. Nie może zaś uczynić tego wobec osoby jadącej samochodem, bo nie ma uprawnień do jej zatrzymania. Inny przykład. Funkcjonariusz straży miejskiej nie może wylegitymować osobę zatrzymaną przez kontrolera biletów w środkach komunikacji miejskiej, choć kilka lat temu takie uprawnienie posiadał. Co w tym wszystkim jest ważne, komunikacja miejska jest własnością miasta i straż miejska powołana do dbania o interes miasta powinna mieć prawo do takiej kontroli.

- Są chętni do pracy w straży miejskiej?

- Na przestrzeni ostatniej dekady wyglądało to różnie. Dziesięć lat temu na trzy miejsca mieliśmy stu chętnych. Pamiętam ten nabór jak dzisiaj. W tej chwili, jak ogłaszamy nabory, to pojawiają się pojedyncze osoby. Rynek pracy bardzo się zmienił i nie tylko my borykamy się z problemem znalezienia dobrych kandydatów, ale również inne służby mundurowe, w tym straż pożarna czy policja. Dzisiaj ludzie szukają spokojnej i dobrze płatnej pracy, a przede wszystkim wygodnej, czyli jak najmniej odpowiedzialnej. Praca w naszej służbie wymaga dużej odporności psychicznej, umiejętności zachowania spokoju w określonych warunkach czy nie poddawanie się emocjom w momencie stykania się z negatywnymi sytuacjami. Ostatnie nabory okazały się jednak na tyle skuteczne, że powoli wypełniany stan posiadania kadrowego i niedługo wszystkie etaty będziemy mieli obsadzone.

RB