W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Franciszka, Malwiny, Władysława , 2 kwietnia 2020

Ktoś musi przejmować pałeczkę od seniorów

2020-03-13

Trzy pytania do Alberta Madeja, radnego klubu Gorzów Plus

medium_news_header_27179.jpg

 - Budowa portu multimodalnego w Gorzowie w perspektywie dziesięciu lat jest realna?

- Jak najbardziej. Najwięcej zależy od chęci i dobrych planów. Miałem okazję rozmawiać na ten temat z prezydentem Jackiem Wójcickim oraz z urzędnikami zajmującymi się miejskimi inwestycjami i wszyscy mówią wprost, że pewne działania w tym kierunku zostały już podjęte. Najważniejsze, że są pierwsze pozytywne sygnały, w tym również z kręgów rządowych. Teraz liczy się zgoda władz wojewódzkich i wpisanie tej inwestycji do strategii rozwoju województwa. Dopiero to pozwoli przejść do następnych etapów, w tym szukania źródeł finansowania. Moim zdaniem port ma rację bytu i może stać się bardzo ważnym motorem napędowym dalszego rozwoju gospodarczego miasta.

- Jak podoba się panu projekt dotyczący centrum międzypokoleniowego, czyli współpraca instytucji senioralnych z dziecięcymi?

- Nie mam wątpliwości, że propozycja jest bardzo dobra, ponieważ miałem już okazję przyjrzeć się takim działaniom w Norwegii. Świetnie się one sprawdzają a wyniki tej współpracy pomiędzy seniorami i najmłodszymi są rewelacyjne. Sami pomysłodawcy w Norwegi przyznali, że zostali zaskoczeni efektami prowadzonych projektów w tym obszarze. Na tego rodzaju działaniach korzystają obie grupy, czyli seniorzy i juniorzy. Tych pierwszych w Gorzowie jest coraz więcej, chcą się oni uaktywniać, miasto wyszło do nich z wieloma ciekawymi propozycji, powołana została Gorzowska Rada Seniorów i to wszystko już procentuje. Dialog wielopokoleniowy równie szybko zacznie przynosić korzyści. Liczę na to, że seniorzy ze swojej strony będą budować pozytywny obraz miasta zachęcający najmłodszych do rozwijania u nas wszelkich zdolności i talentów. Pamiętajmy też, że ktoś musi zacząć przejmować pałeczkę od najstarszych mieszkańców.

- A eksmisje rozwiążą problemy zadłużeniowe mieszkańców wobec ZGM?

- I tak, i nie. Eksmisja jest tematem bardzo wrażliwym, negatywnie odbieranym działaniem, które jest znane od dawna i najczęściej nie przynoszącym jednak oczekiwanych efektów. Dla człowieka eksmitowanego jest to coś dramatycznego, aczkolwiek jednostka to czyniąca, w naszym przypadku ZGM, stara się zapewnić takim ludziom przynajmniej minimalne warunki bytowania. Zanim ZGM podejmuje jednak takie decyzje wcześniej czyni naprawdę wszystko co jest tylko możliwe, żeby danym lokatorom stworzyć warunki wyjścia na prostą. Natomiast z drugiej strony zagrożenie wprowadzenia eksmisji u przynajmniej niektórych osób wywoła refleksję, że jednak za mieszkanie należy płacić. Jak zapali im się z tyłu czerwona lampka, to jest szansa, że w obawie przed utratą obecnego lokum zaczną jednak czynić działania w kierunku wyrównania zaległości. Zwłaszcza, że został wprowadzony program pomocy i można naprawdę skorzystać z dużej ulgi przy spłacie zadłużenia.

RB