W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Mai, Marcelego, Wadima , 9 kwietnia 2020

Nasze miasto nie posiada wielu zabytków

2020-03-24

Trzy pytania do Piotra Wilczewskiego, radnego Koalicji Obywatelskiej

medium_news_header_27262.jpg

- Na pański wniosek w mieście mają pojawić się tabliczki informacyjne z oznaczeniem znalezisk archeologicznych. Czy ta propozycja jest wstępem do budowy szlaku historycznego w mieście?

- Projekt ten złożyłem razem z Pauliną Szymotowicz i celem tego działania jest budowa dużego, spójnego systemu informującego o miejscach i wydarzeniach historycznych związanych z naszym miastem. Nasze miasto nie posiada wielu zabytków, ale historię mamy bogatą, bo na przestrzeni ponad 760 lat sporo interesujących rzeczy u nas się wydarzyło. Warto o tym nie tylko pisać w książkach, ale pokazać miejsca, w których coś kiedy ważnego się wydarzyło. Liczę tutaj na dobrą współpracę z regionalistami, mamy już w mieście parę tablic pamiątkowych na różnych budynkach, są pomniki znanych landsberczyków i gorzowian. Trwające remonty głównych arterii miejskich stanowią dobry moment, żeby przy ich okazji oznaczyć ważne miejsca i zamieścić również garść informacji, żeby przechodnie mogli od razu poznać historię danego miejsca. Może to dotyczyć również budynków, w których urodzili się i mieszkali najbardziej znani nasi mieszkańcy. Możemy gdzieś dodatkowo wystawić w formie eksponatu stary tramwaj z grupy ostatnio wycofanych i opisać krótko historię komunikacji miejskiej w Gorzowie. Pomysłów jest sporo, trzeba tylko chcieć je realizować.

- Jak ocenia pan pierwsze działania Młodzieżowej Rady Miasta?

- Dałbym im jeszcze trochę czasu, bo to, że są wulkanami pomysłów już widzimy. Młodzi radni muszą jednak jeszcze przyjąć do wiadomości, iż w administracji istnieją pewne ograniczenia i trzeba umieć je łączyć ze składanymi propozycjami. To samo zresztą zawsze dotyczy radnych, pierwszy raz wchodzących do rady miasta. Zawsze wydaje im się, ja też tak miałem, że od razu zaczną przenosić góry, ale szybko natrafiają na administracyjny mur i muszą najpierw nauczyć się go umiejętnie pokonywać. Natomiast powtórzę, że widać u młodych radnych duże chęci, zaangażowanie, aktywność, chcą zmieniać Gorzów na lepszy. Zwracają uwagę na elementy, na których starsi radni do tej pory nie zauważali. Dlatego już teraz widzimy, że pomysł reaktywowania tego gremium był słuszny.

- Powrócił program ,,Złota rączka’’, ale nie można liczyć na większe dofinansowanie niż w pierwszej edycji. Nie jest pan tym rozczarowany?

- Przede wszystkim cieszę się, że program przyjął się wśród naszych mieszkańców i jest pomocny szczególnie dla tych najstarszych, potrzebujących często drobnej pomocy technicznej. Na ten program zostało przeznaczonych 60 tysięcy złotych i to może być rozczarowujące, aczkolwiek liczę na to, że jeżeli pula pieniędzy zostanie wyczerpana, to w trakcie roku dokonamy przesunięcia budżetowego i znajdziemy jeszcze troszkę pieniędzy, żeby zabezpieczyć pomoc do końca roku.

RB