W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anatola, Leszka, Tamary , 3 czerwca 2020

Już rozpoczęte inwestycje zostaną zrealizowane

2020-04-03

Trzy pytania do Wiesława Ciepieli, rzecznika prasowego gorzowskiego magistratu

medium_news_header_27360.jpg Fot. UM Gorzów  

- Od połowy marca urząd miasta jest zamknięty dla interesantów. Jak jednak wygląda praca w samym urzędzie, ilu urzędników jest na co dzień w pracy, a ilu w gotowości?

-Urząd musi zachowywać ciągłość pracy i realizować te zadania, które mają wpływ na funkcjonowanie miasta, na zapewnienie mieszkańcom niezbędnych potrzeb. Naszym obowiązkiem jest też przewidywanie możliwych zagrożeń. Stworzyliśmy system pracy, który zabezpiecza się na wypadek, gdyby trzeba było część pracowników poddawać kwarantannie. Realizujemy też te obowiązki, które wynikają z poleceń służb sanitarnych, aby pracownicy nie przebywali w grupie. W tym systemie musimy też uwzględniać pracowników, którzy korzystają z możliwości opieki nad małymi dziećmi, bo zamknięte są żłobki i przedszkola. Zaprogramowaliśmy ten mechanizm tak, że najważniejsze dla mieszkańców sprawy są realizowane, a urząd zachowuje ciągłość pracy. Władze miasta i nasi pracownicy reagują też na te problemy, które pojawiają się w związku z pandemią. Przygotowujemy miejsca do kwarantann i izolacji, organizujemy pomoc i wsparcie. Zaplanowaliśmy i właśnie uruchamiamy program ,,Gorzowska Dycha’’, który ma nieść pomoc naszym przedsiębiorcom. Pomagamy szpitalowi i pracownikom służby zdrowia. Prezydent razem z radnymi wygospodarowali znaczne środki na pomoc przedsiębiorcom i szpitalowi. Wszyscy w urzędzie - od prezydenta, przez zastępców, po pracowników – mają świadomość jak duża odpowiedzialność ciąży na nas. Robimy wszystko, by mieszkańcy nie ucierpieli na zdrowiu i przeszli przez ten trudny czas jak najmniej uciążliwie.

- Mieszkańcy w sprawach pilnych mogą porozumieć się z urzędnikami za pomocą różnych dróg komunikacji i korespondencji. Co jednak mają zrobić ci, którzy muszą pilnie złożyć wnioski lub odebrać przykładowo dokumenty albo decyzje administracyjne?

- Wnioski i dokumenty przyjmujemy w dalszym ciągu. Stosujemy tę samą praktykę, co inne urzędy w Polsce. Dokumenty można składać do urn umieszczonych przy wejściach do budynków, gdzie znajdują się wydziały obsługujące interesantów. Podobny system działa w miejskich spółkach. Kontakt z urzędnikami jest możliwy w formie elektronicznej i telefonicznej. Działa poczta elektroniczna, realizujemy też sprawy nadesłane pocztą tradycyjną. Na stronie internetowej urzędu umieściliśmy najważniejsze numery telefonów do biur i wydziałów, można na nie zadzwonić i zasięgnąć informacji, jak załatwić dany temat. Szukamy też nowych rozwiązań, by pomóc mieszkańcom szybko załatwiać sprawy. Jesteśmy blisko zainstalowania urządzeń do odbierania i wydawania przesyłek urzędowych. Sądzę, że pomysł zostanie zrealizowany w ciągu najbliższych dni.

- Czy z powodu pandemii koronawirusa prowadzone obecnie duże miejskie inwestycje uległy wyhamowaniu, czy są jednak prowadzone według przyjętych wcześniej planów?

-Na szczęście pandemia nie powstrzymała miejskich inwestycji. Ale pojawiły się pewne kłopoty. Pierwsze, to problemy z dostawami urządzeń i materiałów, niezbędnych do ich realizacji. Może to powodować pewne trudności, jakieś opóźnienia. Na przykład przy rozbudowie Szkoły Podstawowej nr 20 pojawił się problem z windą. Była zamówiona w Hiszpanii, a tam produkcja przemysłowa stanęła. Drugi kłopot to pracownicy z zagranicy. Wielu z nich musiało wrócić do domów, podobnie jak Polacy z europejskich budów. Co będzie dalej, trudno powiedzieć, bo to nie są czynniki, które można przewidzieć. Ale rozpoczęte inwestycje na pewno zostaną zrealizowane.

RB