W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny , 25 maja 2020

Ostrożność  należy zachowywać przez cały czas

2020-05-12

Trzy pytania do Krzysztofa Kochanowskiego, wice­przewod­niczą­cego Rady Miasta w Gorzowie

medium_news_header_27610.jpg

- Urząd Miasta coraz szerzej otwiera drzwi dla interesantów, a prezydent Jacek Wójcicki zdecydował również o otwarciu żłobków i przedszkoli. Można już mówić o powrocie do normalności po okresie obostrzeń związanych z epidemią?

- W kontekście tych zmian w jakimś sensie tak, ale tak naprawdę to wciąż jest daleko do sytuacji choćby z początku roku. Najważniejsze, że powoli powracamy do normalnego funkcjonowania, życie bowiem toczy się dalej i mieszkańcy muszą mieć możliwość załatwiania spraw choćby w urzędzie czy wysłania dziecka do żłobka lub przedszkola. Dobrze, że jako miasto czy nawet region w statystykach dotyczących zakażeń wypadamy bardzo dobrze w tym sensie, że u nas nie ma wielu przypadków w porównaniu do innych województw, szczególnie mazowieckiego czy śląskiego. Ostrożność należy jednak zachowywać cały czas.

- Zapadła decyzja, że ulice Fabryczna i Waryńskiego pozostaną jednokierunkowe. Pana zdaniem to dobry pomysł?

- Bardzo rzadko jestem w tym rejonie miasta i powiem uczciwie, że nigdy nie analizowałem ruchu samochodowego na tych ulicach. Szczególnie, jeśli chodzi o Fabryczną, która jest istotnym ciągiem komunikacyjnym w tej części miasta.  Wiem, że były prowadzone konsultacje społeczne i bardzo dobrze, że temat ten przedyskutowano z mieszkańcami. Oni najlepiej wiedzą, czy można było tam zachować dwukierunkowość czy jednak zdecydować się na ulicę jednokierunkową. Jeżeli wybrano drugi wariant, to widocznie jest to najlepsza z możliwych decyzji.

- Zrobiło się trochę cieplej i zaczynają nam wyrastać hałdy śmieci. Ostatnio głośno było o Gorzowskich Murawach, gdzie pojawiło się dzikie wysypisko. Jak walczyć z ta plagą, z ludźmi, dla których słowo porządek nie istnieje w słowniku?

- Należy walczyć. Ja nie toleruję takiego zachowania, zapewne jak większość z nas. Przyznam, że jak widzę walające się śmieci, to na myśl przychodzą mi słowa, których nie mogę tutaj zacytować. Nie rozumiem, jak można pluć we własne gniazdo. Szczególnie jest to widoczne po weekendach, gdy wszędzie leżą puszki po piwie czy nawet grille nikomu już nie potrzebne. Gorzów to nasze wspólnie miejsce. Problemem jest to, że ta walka jest bardzo utrudniona, dlatego nie żałowałbym środków na montowanie monitoringu, foto-pułapek czy jeszcze lepsze wyposażenie naszej straży miejskiej w odpowiedni sprzęt, dzięki któremu łatwiej będzie wyłapywać ludzi pozostawiających po sobie bałagan. Jako radni dyskutujemy na ten temat od wielu lat. Problem ten często poruszamy na komisjach, corocznie mamy sprawozdania przygotowane przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo w naszym mieście. Wynika z nich, że na bieżąco są prowadzone działania i trzeba tylko zwiększyć ich efektywność. Liczę, że jako miasto poradzimy sobie z tym, a osoby pozostawiające za sobą bałagan będą solidnie karane.

RB