W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny , 25 maja 2020

Trudno wyobrazić sobie granie bez kibiców

2020-05-14

Trzy pytania do Dariusza Maciejewskiego, trenera koszykarek Polskiej Strefy Inwestycji Enea Gorzów

medium_news_header_27626.jpg

- Dotarły już do Gorzowa brązowe medale, przyznane wam w przerwanym z dnia na dzień sezonie?

- Nikt nic nie wie na ten temat. Nie otrzymaliśmy żadnej informacji czy w ogóle medale będą w tym roku. Myślę, że tak szybko się nie dowiemy. Mogę tylko spekulować, że jeżeli dojdzie do jakieś dekoracji, to najszybciej przy rozpoczęciu nowego sezonu, który miejmy nadzieję wystartuje jesienią. Swoją drogą wciąż myślę o minionym sezonie, w którym mieliśmy drużynę bardzo widowiskowo grającą, chętnie oglądaną przez kibiców i naprawdę wielki żal, że nie dane było nam normalnie zakończyć rozgrywek.

- Sporo ostatnio słychać o powrocie piłkarzy i żużlowców do rywalizacji ligowej. A co z dyscyplinami halowymi?

- Dyscypliny rozgrywane na otwartych obiektach mają prostszą drogę do powrotu do normalności i będziemy dokładnie obserwować, jak piłkarze czy żużlowcy poradzą sobie z występami w trudnych warunkach sanitarnych. W naszym przypadku ważne jest, żeby już dyskutować nad rozwiązaniami pozwalającymi w niedalekiej przyszłości powrócić do zawodów w hali. Nie zapominajmy, że w siatkówce czy w koszykówce na stole też leżą spore pieniądze, telewizje chcą relacjonować mecze i spodziewam się, że zaraz pojawią się naciski nad powrotem do grania. Oczywiście mówimy tutaj o stopniowym odmrażaniu i w pierwszym etapie będzie to zapewne powrót do normalnych treningów, potem już grania. Spodziewam się pewnych ograniczeń jesienią, kiedy ligi powinny wystartować, ale od razu powiem, że nie wyobrażam sobie grania bez kibiców. Byliśmy pierwszym zespołem w Europie, który w marcu zagrał dwa mecze przy pustych trybunach. Czułem się jak na sparingu. Nie chcę powtórki, dlatego staram się myśleć optymistycznie.

- Nie wiadomo, co będzie jesienią, skoro epidemiolodzy nie wykluczają ponownego ataku koronawirusa. W tej sytuacji należy chyba z dużą ostrożnością podejść do kontraktowania zawodniczek?

- Trudno przewidzieć, w jakim kierunku to wszystko pójdzie. Są kluby, które nie zwracają na to uwagi i już podpisują nowe umowy. Arka Gdynia sięgnęła po jeszcze lepsze zawodniczki z rożnych kontynentów i nastawia się na skuteczną grę w Europie. Słyszę, że niektóre francuskie kluby także nie żałują grosza i budują dobre zespoły nie oglądając się na innych i nie czekając na decyzje dotyczące przyszłości. Widać, że niektórzy działają intuicyjnie i wierzą, że jesienią wszystko powróci do normy. Większość klubów skupia się jednak nadal na rozliczeniu minionego sezonu i budowie najpierw budżetu na następny sezon. Na razie nie jestem w stanie ocenić, w jakim kierunku pójdziemy w Gorzowie z budową drużyny. Dla mnie to naprawdę duża zagadka. W tej chwili mogę tylko zapewnić, że do sprawy podejdziemy odpowiedzialnie, bo najważniejszy jest klub i jego przetrwanie. W kraju są kluby, które już myślą na postawieniu tylko na krajowe zawodniczki, żeby uniknąć ewentualnych różnych perturbacji. W tym finansowych. Myślę, że większość pójdzie jednak w kierunku kontraktowania Europejek, a jedynie najbogatsi postawią na koszykarki z całego świata.

RB