W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anieli, Feliksa, Kamili, 31 maja 2020

Ergometr nie zastąpi pływania po wodzie

2020-05-18

Trzy pytania do Marka Zachary, wiceprezesa i trenera AZS AWF Gorzów

medium_news_header_27645.jpg

- Reprezentanci Polski w kajakarstwie i wioślarstwie trenują już na zgrupowaniach kadry, a pozostali mogą to robić w klubach. Jak wyglądają obecnie takie zajęcia?

- Jednocześnie w zajęciach może brać udział maksymalnie sześciu zawodników, do tego dochodzi jeden trener. Obecnie trenują ci najbardziej zaawansowani. Niestety, nie można korzystać z punktów sanitarnych znajdujących się w klubie i z szatni. Młodzież przyjeżdża na zajęcia samochodami lub rowerami i najczęściej jest już ubrana tak, żeby nie było potrzeby całkowitego przebierania się. Jeżeli trzeba zmienić jakąś część garderoby jest to czynione w hangarze z łódkami. Tam też znajdują się wszystkie środki dezynfekujące. Oczywiście wszyscy starają się zachować odstępy dla własnego choćby bezpieczeństwa, choć przez dłuższy czas będzie to niemożliwe, bo w kajakarstwie czy wioślarstwie pływają też osady. W łódce półtorametrowego odstępu nie można przecież zachować.

- Na wodę weszliście dopiero kilka dni temu. Jak przebiegają tetreningi?

- Są bardzo ostre, bez żadnej taryfy ulgowej. Przez całą zimę oraz dwa miesiące wiosenne wszyscy intensywnie trenowali na ,,sucho’’. Kto nie posiadał odpowiedniego sprzętu miał możliwość wypożyczenia go z klubu. W pewnym momencie nastąpiło jednak wśród zawodników znużenie, bo ergometr nigdy nie zastąpi pływania po wodzie. Dlatego wszyscy ucieszyli się na wiadomość, że można już pływać. Jak widzę, wszyscy dobrze przepracowali czas w domach.

- Czy planowane są w tym sezonie starty, bo treningowe pływanie po wodzie też może się zawodnikom w końcu znudzić?

- Dla kadrowiczów najważniejsze będą imprezy międzynarodowe, do których ma dojść po wakacjach. Szczególnie ciekawie zapowiadają się mistrzostwa Europy w wioślarstwie na poznańskiej Malcie. Mam nadzieję, że się odbędą we wrześniu lub październiku. Termin nie został jeszcze ustalony. Jeżeli chodzi o imprezy krajowe, to w tej chwili nic nie wiadomo. Jestem w stałym kontakcie z działaczami obu związków i są oni zdeterminowani, żeby chociaż w każdej kategorii wiekowej zorganizować mistrzostwa Polski lub inne regaty, jeżeli będą ku temu odpowiednie warunki. Chodzi o wyznaczenie dla zawodników konkretnego celu sportowego. Na razie motywacji młodzieży nie brakuje, bo wiedzą, że poprzez treningi stale podnoszą poziom sportowy. Z drugiej strony chcą jednak sprawdzić nabyte umiejętności na tle rywali i dlatego jako środowisko sportów wodnych będziemy dążyli do zorganizowania imprez. Potrzebujemy tylko zielonego światła od rządu w sprawie zniesienia kolejnych restrykcji uniemożliwiających obecnie organizowanie imprez sportowych. Może niedługo pójdziemy drogą Słowenii, gdzie rząd ogłosił wygaszenie epidemii i zaleca jedynie przestrzeganie podstawowych zasad bezpieczeństwa. Wtedy można byłoby zacząć starty od regat lokalnych, potem przejść do ogólnopolskich i z czasem do międzynarodowych.

RB