W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Anieli, Feliksa, Kamili, 31 maja 2020

Na powrót do normalności trzeba poczekać

2020-05-19

Trzy pytania do Włodzimierza Roja, dyrektora Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gorzowie

medium_news_header_27654.jpg

- Coraz więcej gorzowian pyta o giełdę samochodową. Czy już możemy powiedzieć, kiedy zostanie otwarta?

- Ze względów sanitarnych nie mogliśmy jej dotychczas uruchomić, ponieważ nie była ona odpowiednio chroniona. W kraju otwarte zostały jedynie te giełdy, które znajdują się na terenach zamkniętych, co pozwala kontrolować liczbę osób wchodzących na taki obszar. Od poniedziałku, 18 maja nastąpiło kolejne poluźnienie reżimu sanitarnego, a że cały czas pracujemy nad dostosowaniem obiektu giełdy do ustalonych wymogów wierzę, że decyzja o jej otwarciu zapadnie w najbliższych dniach. Skoro możemy już pójść do restauracji czy fryzjera, to również dla nas zapaliło się zielone światełko. Ostateczną decyzję podejmie prezydent miasta Jacek Wójcicki i zapewne od razu o niej poinformuje.

- OSiR nie zarabia na giełdzie, drastycznie spadły przychody z płatnych parkingów, kluby nie płacą za wynajem stadionów, wstrzymane zostało organizowanie imprez miejskich oraz pobieranie opłat za dzierżawę lokali. Jak sobie w tej sytuacji radzicie?

- Problemy dotknęły nas w drugiej połowie marca i trwają do chwili obecnej. W sumie przez dwa miesiące do naszego budżetu nie wpłynęło 320 tysięcy złotych z planowanych środków. Z samej strefy płatnego parkowania przychód zmniejszył się o 70 procent. Radzimy sobie tylko dlatego, że w poprzednich latach wypracowaliśmy nadwyżkę i te dodatkowe środki trzymałem na czarną godzinę. Ona właśnie przyszła i musiałem uruchomić rezerwy, które jednak powoli się kończą. Z miejskich dotacji możemy natomiast pokrywać wynagrodzenia. Tragicznie więc nie jest, ale jeżeli szybko nie powrócimy do normalności, to w sierpniu możemy mieć pierwsze problemy z uregulowaniem opłat choćby za utrzymanie obiektów sportowych.

- Na miejskich drogach samochodów jest coraz więcej, co powinno procentować wzrostem przychodów z parkingów. Giełda niebawem ruszy, ale największy kłopot może być chyba z opłatami za wynajem obiektów sportowych, bo w klubach także  się nie przelewa?

- Zanim cokolwiek powróci do normalności trzeba będzie poczekać. Widać to nawet po parkingach, które wcale nie są przepełnione i przychód z opłat rośnie bardzo powoli. W przypadku obiektów sportowych, jak choćby naszych stadionów piłkarskich i żużlowego kluby do tej pory płacą tylko za korzystanie z biur, natomiast my ponosimy koszty utrzymania reszty. W przypadku boisk piłkarskich jest to choćby koszt wody wykorzystywanej na pielęgnację. Inaczej murawy nie nadawałyby się dzisiaj do grania. Dopiero od 18 maja możemy zacząć naliczać na nowo opłaty za piłkarskie treningi i zobaczymy, jak będzie z płatnościami ze strony klubów.

RB