W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Kariny, Serafiny, Urbana , 2 lipca 2020

Mamy szczęście, że mieszkamy w Gorzowie

2020-06-23

Trzy pytania do Marty Liberkowskiej, dyrektorki Wydziału Promocji i Informacji UM

medium_news_header_27895.jpg

- Na okres letni przygotowała pani wraz ze swoim zespołem kampanię ,,Poznajmy Gorzów na nowo’’, której celem jest bycie turystą we własnym mieście. Czy pomysł na ten projekt ma związek z pandemią koronawirusa?

- Tak, ale to był tylko jeden z wielu argumentów za tym, żeby przygotować propozycję ukazującą turystyczne i wypoczynkowe walory naszego miasta. Mamy świadomość, że tegoroczne wakacje gorzowian będą wyglądały zupełnie inaczej. Spodziewamy się też, że spora cześć mieszkańców porzuci plany wyjazdowe i pozostanie w mieście. A że latem dni są długie, zachęcamy do aktywnego spędzania czasu. Zachęcamy również mieszkańców, by nieco szerzej spojrzeli na nasze miasto i zobaczyli jak Gorzów zmienił się w ostatnich latach. Zapraszamy do spojrzenia na niego z innej perspektywy niż widać to na co dzień. Nasze naczelnie hasło ,,bądź turystą w swoim mieście’’, którym się zainspirowaliśmy jest to hasło Polskiej Organizacji Turystycznej, wykorzystywane przez wiele miast, w tym między innymi Kraków. Mam nadzieję, że jak nasi mieszkańcy odkryją walory Gorzowa, to szybko staną się potem ambasadorami miasta w Polsce, a to się przełoży na większy ruch turystyczny u nas.

- Przygotowując kampanię byliście zaskoczeni ilością ciekawych i atrakcyjnych miejsc nadających się do aktywnego wypoczynku w mieście?

- Będzie grzechem jak powiem, że zostaliśmy zaskoczeni, bo jako pracownicy wydziału promocji musimy mieć te wszystkie sprawy w małym paluszku. I mamy, dlatego nie byliśmy zaskoczeni, ale sami uśmiechaliśmy się podczas tworzenia projektu. Czuliśmy bowiem ogromną radość, że tę naszą wiedzę możemy przerzucić na łamy kampanii. O tym, że mamy naprawdę turystyczne bogactwo to wiemy, teraz zależy nam na tym, żeby mieszkańcy to odkryli i z tego korzystali. Mamy naprawdę ogromne szczęście, że mieszkamy w Gorzowie, bo to jest wyjątkowe miejsce, może jeszcze nie przez wszystkich doceniane. Naszymi największymi walorami jest zieleń, parki, wyjątkowy rezerwat, coraz więcej tras rowerowych. Już to daje nam wszystkim mnóstwo pomysłów na spędzenie wolnego czasu.

- Słowem, można już pakować plecak z prowiantem, założyć dobre obuwie lub wziąć rower i wybrać się na ekscytującą całodniową wycieczkę po Gorzowie?

- Na to bardzo liczymy. Na to, że mieszkańcy może jeszcze z pewną dozą nieśmiałości, ale zaczną powoli zmierzać w ciekawe miejsca. Mówimy o sześciu takich obszarach, na terenie których znajduje się choćby dziewięć parków. Jestem ciekawa, ilu gorzowian zdołało dotychczas wszystkie je zwiedzić? Mamy 57 kilometrów ścieżek rowerowych. Rodzinnie jednego dnia takiego dystansu raczej nikt nie będzie chciał pokonać, ale można podzielić na etapy. Zapraszamy nad Wartę – gorzowianie znają bulwar, ale jeszcze nie wszyscy mieli okazję pospacerować zbudowaną niedawno nadbrzeżną trasą w kierunku nowego mostu. Mamy nową ścieżkę wzdłuż Kłodawki, odnowiony Kwadrat, piękną turystyczną trasę w parku Siemiradzkiego. Liczę, że po odwiedzeniu wszystkich miejsc, wskazanych w kampanii gorzowianie staną się dumnymi ze swojego miasta mieszkańcami i z chęcią opowiedzą sąsiadom i znajomym i potencjalnym turystom, gdzie warto spędzić chwile wolnego czasu, właśnie w Gorzowie, bo warto…. jest tyle do zobaczenia!

RB