W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Luizy, Włodzmierza, Zuzanny , 11 sierpnia 2020

Na razie jest szkielet, zaraz będzie muzeum

2020-07-28

Trzy pytania do dr Ewy Pawlak, dyrektor Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta

medium_news_header_28150.jpg

- Pani dyrektor, już jakiś kasztelan oprowadza po muzeum w Santoku. Na jakim etapie jest remont?

- Jesteśmy na absolutnej końcówce. Została nam bardzo drobna kosmetyka. Otwarcie muzeum po przebudowie zaplanowaliśmy na 19 września. Najpierw będzie takie uroczyste, urzędowe otwarcie, a po południu muzeum będzie otwarte dla wszystkich. Powiem tylko, że w Santoku zmieniło się wszystko, zaczynając od kierunku zwiedzania, poprzez wystrój aż po zabytki, choć te są jednak stałe. Jest nowa zabudowa, gabloty z zabytkami, których przybyło, jak choćby skarb monet wczesnośredniowiecznych. Są także tablice poglądowe z dziejami Santoka. Przybyla nam sala edukacyjna z piecem do wypału gliny, więc mamy zamiar prowadzić warsztaty z garncarstwa. No i mamy małą salkę wystaw czasowych. Powstała zupełnie nowa jakość, którą warto zobaczyć.

- A co słychać w drugiej placówce, czyli w Bogdańcu?

- Trwa remont. Jesteśmy na etapie demontażu i prac ciesielskich. Młyn wygląda trochę strasznie, bo widać cały szkielet. Belki są właśnie dokładnie sprawdzane i remontowane oraz uzupełniane braki, jeśli zachodzi taka konieczność. Do końca roku powinien się pojawić dach, potem przyjdzie czas na wypełnianie szkieletu. Dopiero wówczas przejdziemy do aranżacji, kosmetyki, prac wykończeniowych. Mam nadzieję, że wszystko zakończy się zgodnie z planem, czyli w połowie 2022 roku. Jakby nie patrzeć, jeszcze trochę czasu remont potrwa.

- A na co możemy liczyć w samym Gorzowie?

- Za nami już prezentacja albumów ze zdjęciami Waldemara Kućki. Przed nami coś szczególnego, mianowicie 75. rocznica urodzin gorzowskiej kultury. To czas, kiedy otwarto muzeum, Teatr Osterwy, w polskim Gorzowie powstawały placówki kultury, ale i różnego rodzaju stowarzyszenia. Ludziom to było po prostu potrzebne. No i planujemy właśnie specjalną wystawę plenerową na Starym Rynku poświęconą właśnie tym narodzinom. Odbędzie się znów Piknik u Schroederów, bo impreza się sprawdziła. No i czeka nas coś, na co wielu czeka, a mianowicie retrospektywna wystawa plakatów Wiesława Strebejki. Materiał już jest wybrany, trwają prace przy aranżacji. Jesteśmy w kontakcie z panią Ewą Strebejko-Hryniewicz, która już była kilka razy u nas i doradza nam w tej kwestii. Poza tym planujemy wystawę wielkoformatowych fotografii wspomnianego Waldemara Kućki, ale w stylizacji na lata 60. i 70. minionego wieku. Będzie się na pewno trochę działo.

Renata Ochwat