W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Emmy, Flory, Romana , 24 listopada 2020

Całą odpowiedzialność wziął na siebie klub

2020-07-31

Trzy pytania do Jacka Wójcickiego, prezydenta Gorzowa

medium_news_header_28209.jpg

- Kiedy pierwszy raz usłyszał pan o pomyśle zorganizowania przez Stal w tym roku turnieju Grand Prix, to co pan sobie pomyślał?

- O tym, czy będzie to bezpieczna impreza. Powiedzmy otwarcie, że dzisiaj wszyscy zastanawiamy się, jak normalnie żyć, a przede wszystkim bezpiecznie. Spójrzmy, że obecnie mamy łagodniejsze co prawda obostrzenia sanitarne, ale z drugiej strony codzienne dane wskazują, iż ten koronawirus wcale nie ustępuje. Dlatego z jednej strony bardzo się cieszę, że klub wynegocjował organizację dwóch turniejów, bo jest to wielkie wydarzenie dla miasta i całego regionu; z drugiej martwię się, żeby ogólnie nie doszło do pogorszenia sytuacji epidemiologicznej. Natomiast muszę przyznać, że negocjacje trwały dosyć długo, bo słyszałem o nich już przynajmniej od dwóch miesięcy. Szczegółów jednak nie znam, bo tym razem całość odpowiedzialności za nie wziął na siebie klub.

- Jaką kwotą miasto wspomoże klub przy organizacji tych turniejów?

- Żadnej dodatkowej złotówki z budżetu miasta nie przekażemy na zakup licencji ani inne wydatki. To jest z punktu widzenia miasta bardzo dobra umowa zawarta pomiędzy organizatorem rozgrywek o mistrzostwo świata a klubem, ponieważ czekają nas dwa dni promocji miasta w mediach, głównie w telewizji Nasz wkład, jako miasta jest taki, że jak co roku przekazaliśmy środki na promocję miasta przez Stal i w ramach tej promocji jest także organizacja memoriału Edwarda Jancarza. Z tego powodu, że nie można w tym roku przeprowadzić tych zawodów uznaliśmy, że anektujemy umowę i wpiszemy zamiast memoriału Grand Prix. Nie będzie to się wiązało – jak wspomniałem - z dodatkową wypłatą pieniędzy, bo te klub już dostał. Tym samym będziemy mieli dwudniową imprezę o najwyższym prestiżu, jeżeli chodzi o sport żużlowy. Gorzów znów będzie na ustach całego żużlowego świata i ponownie będziemy mogli kibicować Polakom, w tym szczególnie Bartkowi Zmarzlikowi.

- Czy wzorem wcześniejszych turniejów Grand Prix miasto postara się wykorzystać drugi weekend września i dodatkowo zorganizuje jakieś wydarzenia towarzyszące mistrzostwom świata?

- Impreza zapowiada się bardzo ciekawie, ale mamy świadomość, że tym razem nie możemy spodziewać się najazdu kibiców z całej Polski czy wręcz z Europy. Mocne ograniczenia sanitarne powodują, że same zawody nie będzie mogła obejrzeć duża widownia, bo maksymalnie do 50 procent pojemności stadionu. Klub będzie musiał poradzić sobie z przyjęciem tych widzów w ten sposób, żeby nie spowodować zagrożenia epidemiologicznego. Trudno w tej sytuacji, żebyśmy jako miasto organizowali dodatkowe wydarzenie i zwiększyli to ryzyko. Natomiast, jeżeli pojawi się taka możliwość, to w skromnym zakresie postaramy się dać coś od siebie w obszarze wydarzeń kulturalnych, które mogłyby uzupełnić ofertę. Może wzorem wakacyjnych spotkań weekendowych spotkamy się przy dodatkowej imprezie pod hasłem ,,Dobry wieczór Gorzów’’.

RB