W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Maury, Milany, Tomasza , 22 września 2020

Problemy konsumentów z powodu koronawirusa

2020-08-03

Trzy pytania do Tomasza Gierczaka, Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Gorzowie

medium_news_header_28218.jpg

- Czy pandemia koronawirusa zmieniła coś w życiu konsumentów?

- Na podstawie zgłoszeń wpływających do mojego biura mogę stwierdzić, że zwiększyła się liczba transakcji zawierana na odległość, czyli przez Internet lub telefon. Ta formuła zakupów stanowi już większą grupę zgłoszeń. Z drugiej strony muszę przyznać, że nie do końca nauczyliśmy się dokonywać zakupów on-line. Czynimy to często pochopnie, nie sprawdzając sprzedawcy, czyli firmy prowadzącej stronę internetową, przez którą dokonujemy zakupów. Konsekwencją tego jest to, że nie zawsze towar do nas trafia, choć pieniądze za niego zostały przelane. Odzyskanie później tych środków jest bardzo trudne. Nie może być tak, że jedyną formą kontaktu ze sprzedawcą jest adres mailowy. To za mało. Jeżeli mamy jakiekolwiek wątpliwości co do działalności danego sklepu, najlepiej go sprawdźmy. To jest proste działanie. Wystarczy sprawdzić, czy na stronie są wszystkie dane, w tym numery NIP i REGON. Mając te numery łatwo możemy potem sprawdzić, czy firma prowadzi legalnie zarejestrowaną działalność gospodarczą.

- Jeżeli rośnie sprzedaż na odległość, to jaką widzi pan przyszłość dla galerii handlowych, sklepów stacjonarnych, a nawet miejsc gastronomicznych, skoro już obiady możemy zamawiać przez Internet?

- Przypuszczam, że jak ktoś już przyzwyczaił się do zakupów czynionych przez sieć, to ten nawyk pozostanie. Z drugiej strony nie sądzę, żeby przez to sklepy stacjonarne miały nagminnie bankrutować. Często bywa tak, że zanim dokonamy zakupów przez sieć zaglądamy do sklepów, żeby sprawdzić dany towar. Przedsiębiorca w sumie powinien być zadowolony, jeżeli zakupimy u niego produkt. Obojętnie czy przez sklep czy Internet. Zaletą zakupów w sklepie jest to, że mamy towar od razu, a przez Internet, że jest możliwość 14-dniowego odstąpienia od umowy. Przy czym jest tutaj pewien haczyk, o którym należy pamiętać. Każdorazowo należy sprawdzić, czy dana firma prowadzi działalność na terenie Polski. Jest to ważne w sytuacji ewentualnego odstąpienia od umowy. Jeżeli sprzedawca prowadzi działalność przykładowo w Hongkongu, to trudno jest tam potem wysłać towar na własny koszt, gdyż często wysokość przesyłki będzie przekraczać wartość towaru i szybko okaże się, że 14-dniowe odstąpienie od umowy jest tylko w teorii.

- Jak koronawirus mocno uderzył w usługi, szczególnie turystyczne, bo mnóstwo wycieczek, kolonii czy wczasów zostało zarezerwowanych jeszcze przed wybuchem pandemii?

- Rozszerzyłbym to także na imprezy kulturalne i sportowe. Przez kulturalne mam na myśli choćby koncerty, na które wcześniej zostały wykupione bilety. Sportowe to kluby fitness, pływalnie, zajęcia na siłowniach. We wszystkich tych przypadkach wystąpił poważny problem dla obu stron. Przedsiębiorcy, którzy często już wzięli zapłatę w formie zaliczek, sprzedaży karnetów z dnia na dzień zostali decyzją rządową zmuszeni do zamknięcia firm. Jak się dzisiaj okazuje, ta przerwa trwała około trzech miesięcy. Nie z własnej winy musieli odmówić wykonania wcześniej zagwarantowanej usługi. Powinni jednak zwrócić konsumentowi pobraną zapłatę. Z drugiej strony, zgodnie z nowymi przepisami, ten czas zwrotu został rozszerzony nawet na sześć miesięcy. W takich sytuacjach, udzielając pomocy prawnej konsumentom, zachęcam ich do poszukania kompromisu z przedsiębiorcą, ponieważ wszyscy znaleźliśmy się naprawdę w wyjątkowej sytuacji. To, że przedsiębiorca nie zwraca wcześniej pobranej zaliczki czy całej kwoty na usługę często nie wynika z jego złej woli, a z kłopotów, w jakich się znalazł z powodu zamknięcia firmy na tak długi czas.

RB