W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Kingi, Maryna, Tycjana , 3 marca 2021

Stan pustki wiecznie trwać nie będzie

2021-01-21

Trzy pytania do Mariana Łazarskiego, prezesa Gorzowskiego Towarzystwa Fotograficznego

medium_news_header_29519.jpg

- Jak funkcjonuje Mała Galeria w dobie pandemii?

- Jak większość albo wszystkie instytucje kultury. Robimy wystawy, drukujemy to, co trzeba, czyli katalogi, zdjęcia, podpisy, wieszamy wystawę, filmujemy i wrzucamy do sieci. Jak się uda zrobić rozmowę z autorem, to też, jak z kuratorem, to również. Galeria żyje, i dajemy tego dowody. W nowy rok weszliśmy z wystawą jeszcze z ubiegłego roku, czyli z przeglądem fotografii młodzieżowej, ale podsumowaliśmy ją, wręczyliśmy nagrody, wszystko zostało utrwalone i pokazane w sieci. Inaczej na razie się nie da.

- A co dalej?

- Na razie będziemy robić wystawy w tym stylu. Dopóki nie możemy pokazywać wystaw publiczności w galerii, będziemy pokazywać przez Internet. Przygotowujemy się do kolejnych wystaw, w tym i do Dorocznej Wystawy Gorzowskiej Fotografii. Mamy zaplanowany cały sezon i nie widzę powodu, aby tych planów nie realizować. Mamy nadzieję, że może wkrótce nam uda się galerię otworzyć i w małych grupkach ludzie będą mogli osobiście wystawy oglądać. Na pewno będzie tak, że jak ktoś pojedynczo da nam znak, że chce obejrzeć wystawę, to przy zachowaniu reżimu sanitarnego będzie to mógł zrobić. A wiemy, że nasi bywalcy zaczynają tęsknić.

- Myślisz, że jak już będzie można wychodzić z domów i odwiedzać instytucje kultury, ludzie wrócą do Małej Galerii?

- Jestem tego pewien. Przecież stan pustki, zamknięcia nie może trwać w nieskończoność. Tak samo, jak ludzie wrócą do teatru, kina czy Filharmonii, wrócą do Galerii. Przecież nikt na dłuższą metę nie lubi samotności.

Renata Ochwat