W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Bogusława, Jagody, Katarzyny , 22 marca 2019

Trzy pytania do Ewy Zdrowowicz - Kulik, prezesa zarządu fundacji „Serce na dłoni”

2012-11-21

medium_news_header_2107.jpg

- Czym zajmuje się wasza fundacja, która właśnie obchodzi jubileusz 20-lecia istnienia?

- Naszym głównym celem jest pomaganie ludziom chorym – dzieciom i osobom dorosłym kalekim i ubogim. Obszarem naszego działania jest woj. lubuskie i zachodniopomorskie. Stosujemy różne formy pomocy – od bezpośredniej pomocy finansowej, przez dofinansowanie  zakupu aparatury medycznej, sprzętu rehabilitacyjnego, turnusów rehabilitacyjnych, po doraźną pomoc socjalną rodzinom w potrzebie. Działamy więc w sferze społecznej, ale i ochrony zdrowia.

- Z jakim  skutkiem?

- Myślę, że dobrym. Przez te 20 lat pomogliśmy setkom ludzi. W różnym czasie i w różnej formie. Mamy kilkanaście programów indywidualnej pomocy, które realizowane są od lat – jednym podopiecznym pomagamy od kilkunastu lat, innym od kilku, a niektórym wystarczyła jednorazowa pomoc. W gronie naszych podopiecznych był m.in. żużlowiec Krzysztof Cegielski, dopóki się nie usamodzielnił i nasza pomoc stała się zbędna. Ponadto wspieramy placówki opieki społecznej i ochrony zdrowia, którym trudno jest radzić sobie bez zewnętrznej pomocy.

- Przez te 20 lat istnienia fundacja zyskała zapewne nie tylko wielu podopiecznych, ale także przyjaciół?

- Mamy bardzo wielu oddanych przyjaciół. Są to zarówno firmy, jak i osoby prywatne. Tylko dzięki tym przyjaciołom  i darczyńcom fundacja może trwać i prowadzić swoja działalność. Często przekazują nam środki nie tylko w ramach tego jednego procenta czy ze swojego dochodu, ale także swoje prywatne pieniądze. Jesteśmy z nich bardzo dumni. Jednym z naszych przyjaciół jest Tomek Gollob, który ze swojej nagrody za zdobycie mistrzostwa świata przekazał 20 tysięcy złotych na dofinansowanie zakupu respiratora dla naszej podopiecznej, która bez tego nie mogłaby żyć. Do tego grona wypróbowanych przyjaciół zalicza się również stowarzyszenie kibiców Stali i  gorzowskie koło łowiecki PZŁ. I wielu, wielu innych, którym przy okazji jubileuszu serdecznie dziękujemy.

J. Del.