W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Celiny, Hilarego, Janusza , 21 października 2017

To jest ten czas na refleksję, ale i na radość bycia razem

2017-04-15

Trzy pytania do Moniki Wilk, etnologa

medium_news_header_18123.jpg

- Przed nami Wielkanoc. Czym są te święta?

- Przede wszystkim znakiem odrodzenia, przebudzenia, wchodzenia w nowe. W sensie religijnym to znak zmartwychwstania i radości. W sensie kulturowym znakiem przebudzenia, wychodzenia z zimowego półsnu, z marazmu. Jest wiosna, życie się budzi, my też inaczej zaczynamy patrzeć na otaczającą nas rzeczywistość. No i jest jeszcze kontekst historyczny. Zawsze we wszystkich kulturach wiosną obchodzono święta przesilenia, radości z nadejścia wiosny. Tak bym te święta ujęła.

- A jaki aspekt jest ważniejszy? Religijny czy kulturowy?

- Jeśli się nie widzi sensu religijnego tych świąt, to się nie widzi niczego. Żadnego innego sensu. Nie chodzi nawet o konfesyjne podejście do tego czasu. Religia to coś naddane, ważne. W dzisiejszych czasach jesteśmy tak zalatani, tak zapędzeni, że tracimy z oczu te sensy naddane. Tracimy także widzenie kontekstu kulturowego. Bywa bowiem, że dziś te dni traktuje się jako dodatkowe dni do odpoczynku, lenistwa, którego nam w codziennym zalataniu brakuje. Zwyczajnie zatraca się sens tego święta. A powinien być czas i na namysł, ale i na spędzenie chwil z rodziną.

- Czyli Wielkanoc to czas także i dla rodziny?

- Jak najbardziej. Bo przecież staramy się spędzać te święta z rodziną, przy stole. Nawet nie jest istotne, czy suto zastawionym, ale jednak razem. Zresztą to polska tradycja, spędzanie świąt rodzinnie. I choć różne ludowe zwyczaje wiążące się z Wielkanocą, podobnie jak z innymi świętami odchodzą w przeszłość, to jednak pewne z nich są kultywowane, jak choćby wielkanocne śniadanie z jajkami i święconką w domach, w których się kultywuje tradycje wynikające z religii, albo tylko z jajkiem, gdzie religia nie ma aż takiego dużego znaczenia- bo proszę pamiętać, że takie też są. Ale jednak przy wspólnym stole. To jest ten czas na namysł, na refleksję, ale i na radość bycia razem. Co prawda, popularnymi stają się wyjazdy na te akurat święta, ale myślę, że tradycyjny sposób ich spędzania jest nadal w przewadze.

Renata Ochwat