W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Celiny, Hilarego, Janusza , 21 października 2017

Jeździmy tam, gdzie jest atrakcyjnie i bezpiecznie

2017-04-20

Trzy pytania do Piotra Nogiecia, właściciela biura podróży Juwentur

medium_news_header_18175.jpg

- Panie Piotrze, przed nami wielka majówka. Czy gorzowianie wyjeżdżają w tym czasie poza miasto?

- Tradycyjnie wyjeżdżają. Od lat się utarła taka nowa świecka tradycja, że jak jest kilka dni wolnego, to coraz więcej Polaków decyduje się ten czas spędzić aktywnie. Jedni wyjeżdżają gdzieś blisko, tutaj na terenie województwa lubuskiego, żeby sobie pojeździć na rowerze czy pobiegać. Wiele osób decyduje się odwiedzić nasze piękne góry, i tu już zwyczajowo okolice Szklarskiej Poręby czy Karpacza. Tu gorzowianie tradycyjnie jeżdżą. Oczywiście część wyjedzie w zatłoczone maksymalnie o takich porach Tatry. Ale są i tacy, którzy korzystają z tego, że można sobie wziąć kilka dni urlopu i pojechać gdzieś dalej. Zwykle jeżdżą tam, gdzie mogą coś zobaczyć, ale i sobie odpocząć. Najpopularniejsze kierunki obecnie to Włochy. Przewodnicy włoscy, którzy oprowadzają polskie wycieczki po Florencji czy Watykanie lub Rzymie, mówią o polskim tsunami. Dość powiedzieć, że rezerwacje na te terminy trzeba robić już pod koniec poprzedniego roku, w każdym razie myśmy tak robili. Mniej osób decyduje się na wyjazdy do Paryża, cały czas panuje jakaś taka obawa przed odwiedzaniem tego pięknego miasta. No i na tym cały sektor turystyczny wyraźnie traci. Wracając do popularnych kierunków, to jeszcze Grecja jest popularna, Hiszpania, czyli tam, gdzie ludzie czują się bezpiecznie.

- Wiemy już, gdzie gorzowianie jeżdżą na majówki. Wobec tego, gdzie wyjeżdżają na wakacje?

- To są te same kierunki. Kiedyś jeszcze były to kraje Afryki Północnej, gdzie jest cieplutko i gdzie było bardzo atrakcyjnie i jednocześnie tanio, czyli Tunezja, Egipt, Maroko. Niestety, w tej chwili to się zmieniło. Ale jeszcze pozostaje Turcja, która jest stale atrakcyjna. Najpopularniejsze kierunki wakacyjne to Grecja, Bułgaria, Hiszpania, Francja, Włochy. Ludzie nie jeżdżą tam, gdzie jest napięta sytuacja, gdzie jest rozchwianie polityczne, gdzie dzieją się akty terroryzmu, co oczywiście jest zrozumiałe. Bo jeśli już ktoś wdaje pieniądze na wakacje, to lubi czuć się bezpiecznie. Trzeba powiedzieć, że jeszcze kilkanaście lat temu polski turysta szukał taniego hotelu. Obecnie Polacy jeżdżą do hoteli z pięcioma gwiazdkami, z all inclusive, korzystają z takiej samej oferty, jak obcokrajowcy. To pierwsza widoczna zmiana. Natomiast druga, to taka, że obecnie ludzie jeżdżą tam, gdzie mają plażę plus coś. Może to być golf, jeżdżenie rowerami, spływy kajakowe, cokolwiek. Są też i tacy, którzy jadą fotografować ciekawe zabytki czy okazy przyrody. Podobnie jest z wakacyjnymi wyjazdami młodzieży. Zawsze jest to coś łączonego, dla przykładu – plaża plus szkoła językowa, plaża plus kursy komputerowe. Nie ma już zwykłego leżenia na plaży.

- A czym gorzowianie jeżdżą na wakacje: samolotami, autokarami czy własnymi samochodami?

- Przeważają przede wszystkim samoloty. Wiadomo, szybko się przemieszczamy i nie traci się czasu na dojazd. Przecież do Hiszpanii czy Grecji te 2 tys. km w jedną stronę trzeba liczyć. A jak się doda dwa i dwa to mamy już cztery tysiące, czyli trzy dni drogi. A przecież każdy ma ten urlop wyliczony. My z Gorzowa mamy najbliżej na poznańską Ławicę czy po prostu do Berlina. Ale latamy także z Warszawy. Ale numer dwa to są ciągle autokary. Są jeszcze ludzie, którzy boją się latać. Ale są i tacy, którzy w czasie drogi do Grecji chcieliby zobaczyć Macedonię, chcieliby kilka razy przekroczyć Dunaj, chcieliby zobaczyć Budapeszt, Serbię. To jest zwyczajnie piękna trasa na południe Europy. Turyści jadący autokarami mogą zobaczyć, jak wyglądają obozy przesiedleńców – imigrantów w Serbii, którzy czekają na wjazd na Węgry. Część turystów dlatego wybiera właśnie podróż na wakacje autokarem. My właśnie takie usługi świadczymy naszym klientom – przewozy autokarami po całej Europie. Dla przykładu do Grecji jedziemy z noclegiem w Nowym Sadzie w Serbii. No i proszę sobie wyobrazić, że w tych serbskich hotelach podczas weekendów dzieją się wesela. No i często kończy się to tym, że Polacy dołączają do weselników, zresztą na ich zaproszenie. Tworzą się bardzo indywidualne, bardzo serdeczne kontakty. Toczą się rozmowy o tym, jak Novak Djoković gra w tenisa, dlaczego Serbowie urlopy spędzają na Rivierze Olimpijskiej a nie w Chorwacji. To są bardzo cenne wartości, które można tylko wtedy i tylko tam przeżyć, coś ciekawego zobaczyć, jak choćby Minarety w Macedonii. Objeżdżamy obwodnicą Skopje, miasto, które zostało poważnie zniszczone podczas fatalnego trzęsienie ziemi w 1963 roku. Przekracza się granicę grecka, gdzie nie bardzo wypada powiedzieć, że się przyjechało z Macedonii, bo dla Greków Macedonia to ich region. To są takie ciekawostki, które warto samemu doświadczyć, samemu przeżyć. Każdy kierunek niesie takie niespodzianki, których nie przeżyje się w samolocie.

Renata Ochwat