W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » Trzy pytania do... »
Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny , 25 maja 2017

Bardziej opłaca się pojechać taksówką niż komunikacją miejską

2017-05-17

Trzy pytania do Grzegorza Musiałowicza, radnego klubu Ludzie dla Miasta

medium_news_header_18412.jpg

- Gratuluję zwycięstwa w konkursie Gorzowskiego Mistrza Ortografii. Dyktando było trudne?

- Dziękuję za gratulacje. Pamiętam, że jeszcze w szkole nie miałem większych problemów z dyktandami, zawsze dobrze czułem się w ortografii. Ostatni raz jednak w takim konkursie wystąpiłem chyba dziesięć lat temu i mimo iż zająłem drugie miejsce, wybierając się teraz nie miałem żadnych oczekiwań. Chciałem zobaczyć, w jakiej jestem formie. Sam tekst posiadał sporo pułapek. Dla mnie i, jak słyszałem, nie tylko dla mnie, największy problem stanowiła pisownia wielką literą, gdyż wyjątkowo dużo tego typu wyrazów było w tekście. Nie zawsze byłem tego pewny, ale wszystko poszło dobrze i z tego się oczywiście cieszę. 

- To przejdźmy do spraw miejskich System odwodnienia zachodniej części Gorzowa jest już gotowy. Pierwotnie inwestycja miała kosztować 60 mln złotych, ale po zmianie projektu i wyboru innej trasy wybudowano ją za niespełna 20 mln. Oszczędności cieszą, ale czy jakość tej inwestycji na tej oszczędności nie ucierpi?

- Nie mam odpowiedniej wiedzy inżynierskiej, żeby fachowo ocenić tak ważną dla miasta inwestycję. Jestem zwolennikiem szukania dobrych i tanich rozwiązań. Wierzę, że akurat ta budowa znajduje się w tej grupie. Że zastosowano tam nowoczesne rozwiązania i wybrano właściwą technologię. Z drugiej strony rozumiem obawy wszystkich, którzy obserwują gorzowskie inwestycje. Nie jest tajemnicą, że nasza sytuacja w tym względzie jest trudna. Prawie wszystkie prace są oddawane z dużymi opóźnieniami, często wymagają licznych poprawek. W pamięci mamy również ,,pływające’’ rondo u zbiegu ulic Wyszyńskiego i Górczyńskiej, gdzie – jak to określono – ponadnormatywne opady deszczu zalewały ten odcinek drogi. A w sumie dlatego, że nie zdecydowano tam się na wybudowanie – zamiast jednej – kilku nitek odprowadzania nadmiaru wody ze względu na duży przecież kąt nachylenia terenu. W przypadku systemu odwodnienia zachodniej części miasta żadne tłumaczenie nie będzie wchodziło w rachubę, ponieważ cała ta inwestycja została wybudowana wyłącznie na potrzeby odprowadzania wody deszczowej. Po pierwszych dużych opadach zapewne będziemy widzieli skuteczność tego systemu.

- Nie będzie obniżek cen biletów na komunikację miejską w okresie największych remontów drogowych. Czy jest to słuszna decyzja?

- Wpływy z biletów spadają i magistrat obawia się, że w przypadku obniżki cen nawet ich zwiększona sprzedaż nie pokryje dodatkowych kosztów. Może ponadto zajść potrzeba uruchomienia większej ilości kursów, jeśli przybędzie pasażerów. A tak będzie, jeśli więcej osób zechce korzystać z MZK. Natomiast podwyżki przy jednoczesnym okrajaniu kursów to ścieżka donikąd, bo pasażerowie są coraz mniej zadowoleni z komunikacji i zwyczajnie od niej się odwracają. Niestety idziemy w odwrotnym kierunku w zakresie kształtowania cen biletów niż czynią to inne miasta. Nasz system biletowy jest strasznie skostniały, brakuje mu elastyczności i dostosowania do realiów. Tu nie chodzi tylko o ceny biletów jednorazowych, ale też dobowych czy weekendowych. Bilet weekendowy kosztuje 18 złotych i przez to nie znajduje chętnych. W innych miastach te ceny kształtują się na poziomie 10-14 złotych, przy czym często z takiego atrakcyjnego biletu mogą korzystać dwie osoby bądź rodzina z dziećmi. Ceny biletów w Gorzowie już nie są niskie, jeżeli spojrzymy na wysokość zarobków. Dziś trzyosobowej rodzinie bardziej opłaca się pojechać wygodnie z punktu A do punktu B taksówką niż komunikacją miejską. Jeśli jeszcze dochodzi do tego przesiadka, to taksówką z kartą stałego klienta jest o wiele taniej niż kasując bilety.

Propozycja obniżenia cen biletów dotyczyła okresu remontów, całkowitego wyłączenia z ruchu tramwajów i miała na celu pozyskanie nowych  klientów. Chodzi o to, żeby mieszkańcom bardziej opłacało się poruszać po mieście komunikacją niż pchać się własnym transportem w liczne korki i zwiększać je jeszcze bardziej. Jestem przekonany, że w dłuższym okresie zmniejszenie cen znacząco zwiększyłoby zyski z ich sprzedaży i w konsekwencji byłoby opłacalne i dla budżetu, i dla mieszkańców, i dla środowiska, i dla ruchu w mieście w tak trudnym okresie.

RB