W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Dory, Gerarda, Maryny , 24 września 2020

Renata Ochwat

Moje irytacje i fascynacje

2020-03-25 09:02

Radni nie chcą Dni Gorzowa, przynajmniej ich część

W czasie zarazy to jednak dobra informacja. Część radnych nie chce organizacji kosztownych Dni Gorzowa i woli przekazać tę kasę na ochronę rynku pracy w mieście.

2020-03-24 08:25

Inwestycje w mieście idą cały czas

Przechodziłam ostatnio przez Sikorskiego i widziałam, że budowa niechcianego ronda trwa. Miasto zapewnia, że inne duże inwestycje też hulają.

2020-03-23 00:10

Cholera jasna, to nie był dobry weekend

No nie był. I wcale nie mam na myśli rozwoju tej strasznej zarazy oraz oglądania tego, co się dzieje, a dziać nie powinno. 

2020-03-21 00:29

I na place zabaw już chodzić nie można

Bardzo dobra decyzja. Bardzo. Miasto zamyka place zabaw do odwołania. Jak się okazało, wiara w zdrowy rozsądek obywateli była złudna.

2020-03-20 08:35

No i przyszła wiosna, telewizja mi powiedziała

Mamy pierwszy dzień astronomicznej wiosny. Jak się siedzi w domu, to zwyczajnie trudno to zauważyć.

2020-03-19 09:06

Kolejny dzień siedzenia w domu

Za oknem pustki, znakiem tego gorzowianie jednak siedzą w domach. Komunikacja miejska nie chce wozić powietrza, więc tnie siatkę.

2020-03-18 08:27

Drugi dzień siedzenia w domu…

Przeżyłam. Dziwne to uczucie jednak, kiedy z aktywności zawodowej i nie tylko zawodowej wpada się w konieczność siedzenia w domu.

2020-03-17 09:39

Pierwszy dzień siedzenia w domu

No to zaczęłam domowe siedzenie w nadziei, że za dwa tygodnie świat wróci do normy. Ale nie było to tylko siedzenie, bo musiałam pójść do pracy.

2020-03-16 00:02

Tak wracałam do miasta…

Musiałam, zwyczajnie musiałam pojechać do Skwierzyny. Droga w tamtą stronę była bez problemu. Powrotna też, ale klimat był jak z Hitchcocka.

2020-03-14 09:47

No i już wiadomo, trzeba przeczekać

Chyba już na zawsze 13 dzień miesiąca będzie obarczony jakimś strasznym odium. Myślę, że nie tylko ja byłam mocno zaskoczona obostrzeniami, jakie wprowadził rząd.