W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Darii, Mateusza, Wawrzyńca , 21 września 2018

Ten baner mnie jednak mocno zaskoczył

2018-09-14

Każdy, kto mnie jako tako zna, wie, że od lat chodzę na żużel, kibicuję Stali i Wandzi Kraków. Ale jednak uważam, że to, co wisi na katedrze, to jednak przesada.

Lubię żużel, chodzę na mecze, od czasu do czasu gdzieś się tam wyprawiam, żeby w innych okolicznościach przyrody oraz geografii i języka pooglądać GP. No tak mam i co zrobisz? Bardzo, ale to bardzo chcę, żeby Stal znów przywiozła złoto. Mocno trzymam kciuki, ale przyznam, że baner na katedralnej wieży mocno mnie negatywnie zaskoczył.

A powiem oczywiście dlaczego. A mianowicie dlatego, że katedra, najstarszy zabytek w mieście, nie powinna służyć jako słup ogłoszeniowy. I nie ma dla mnie znaczenia, że opleciona jest rusztowaniami, bo po fatalnym pożarze trwa remont. Zwyczajnie do tej pory dla mnie nie do pomyślenia było oraz nadal jest, że można było wpaść na tak dziwaczny sposób. Przecież reklamy i to wielkoformatowe Stali można zobaczyć w wielu miejscach, w kanałach społecznościowych trwa dzienne odliczanie do megaważnego meczu o pudło najwyższe, starzy wyjadacze Stali, którzy zęby na kibicowaniu (dosłownie) zjedli i tak takiej reklamy nie potrzebują, bo oni zwyczajnie wiedzą i już. Do kogo więc akurat ten baner jest kierowany? Nie wiem. Wiem natomiast, kogo oburza i złej w generalności prasy klubowi przysparza – a mianowicie tym, którzy cenią zabytki, mają do nich podejście z szacunkiem a Stal ich ani grzała, ani ziębiła. Teraz ta sytuacja się zmieniła. Stal, żużel stał się dla nich symbolem barbarii. Mnie zwyczajnie zniesmacza i na miejscu proboszcza raz dwa bym się go pozbyła.

Inna rzecz, że mnie do głowy by nie przyszło, aby aż tak bardzo pomieszać sfery, ale jak wiadomo, ja stara jestem i mnie się nowinki raczej trudno w głowie mieszczą.

A teraz z drugiego kątka. Ponoć jest już oficjalne stanowisko magistratu w sprawie Bramy Santockiej. I choć ludzieńki chcą zachowania zabytku, jego wyeksponowania i co tylko, to władza zdecydowała, że zasypie. Powiem tak. Szkoda. Bardzo szkoda. Miasto generalnie bez właściwości i bez zabytków jakiejś wysokiej rangi nadal pozostanie takim. No cóż.