W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Łukasza, Kai, Nastazji , 22 kwietnia 2019

Ma się nam pojawić kolejny pomnik, ale ja jestem przeciw

2019-03-01

Zwyczajnie mam dość. Mam dość stawiania pomników, choć doceniam bardzo osobę, której pomnik jest dedykowany. Może jednak trzeba sobie dać na wstrzymanie. Może inaczej trzeba i można upamiętniać ciekawych ludzi.

Miasto nasze, znaczy tych tu urodzonych, wychowanych, wykształconych oraz stale mieszkających (moje trochę przez zasiedzenie i milion lub coś koło tego tekstów na tematy różne) ma już miejsce w historii – za różne sprawy, w tym i za to, że jako pierwsze postawiło pierwszy na świecie pomnik żużlowca. Jak odsłaniano pomnik Eddy, Edwarda Jancarza, na okoliczność zjawiła się cała Stalowska wiara. Było zimno, padał rzadki śnieg. Okropnie niewygodna pogoda, aby coś odsłaniać. Stawiliśmy się wszyscy. Wiadomo, Eddy, wiadomo, legenda, wiadomo, żużel. Wiadomo, Stal. Patrzyłam wówczas na kibiców z szalikami z czasów Edwarda. Obok stali fundatorzy. Tego pomnika. Stali obok. Absolutnie nie pchali się na afisz. Mało tego, absolutnie nie chcieli być na pierwszym planie. Padał rzadki śnieg, było zimno. Udało się wszystko. Gorzów wpisał się we wszelakie standardy nas przewodników turystycznych jako miasto ciekawe, bo ma pomnik Edwarda… Ma jeszcze, bo kto wie, co się z nim stanie. No właśnie, nie wiadomo, co się stanie.

Dlatego z dużym zdziwieniem przyjęłam informację, że nowy pomnik ma się nam pojawić. Mam na myśli pomnik dedykowany Edmundowi Migosiowi, pierwszemu indywidulanemu Mistrzowi Polski na żużlu w 1970 roku. Powiem tak, Gorzów to żużel. Ale jednak nie aż tak bardzo, aby kolejne pomniki stawiać. Jak rozumiem i się zgadzam na pomnik Eddy, tak teraz jednak myślę, że kolejne pomniki kolejnych żużlowców to chyba przesada. Pomnik stanie na skwerze pomiędzy wyjściem spod Dominanty a przystankiem przy Nova Park. Powiem tak. Jak szalenie mnie się podobają gwiazdy w chodniku, gwiazdy typu Patryk Dudek i Bartek Zmarzlik, to jednak nowy pomnik nie.

Pomnikoza polska dotknęła miasto. Moim zdaniem trzeba się bardzo mocno bronić się przeciwko pomnikozie. Dlatego super informacją jest, że Patryk Dudek, jak i Bartek Zmarzlik odsłonią swoje gwiazdy w Alei Gwiazd Żużla. Pomnik jednak nie. Eddy i jego wyobrażenie wystarczy. Bo inaczej nam się miasto zamieni w śmietnik – śmietnik z pomnikami, o których nikomu nic się nie będzie chciało opowiadać. A przecież nie o to chodzi.

I teraz drobne słóweczko o innej sprawie. Kilka dni temu Strzelce Krajeńskie w osobie pana burmistrza Mateusza Federa et consortes – mam na myśli choćby Marka Bidola, zawitali do miasta. Promowali książkę. O niej więcej pisze dr Krystyna Kamińska. Przyjemnością czytać będzie. Ale nie bez kozery piszę o Strzelcach. Znów. Jeździmy tam. Dobrze nam tam. A teraz okazało się, że i każdemu tam dobrze jest z władzą. Władza podzieliła się pączkami, z władzą podzielili się inni, którzy pączki Mateuszowi przynieśli. Myślę, że Matusz musiał być zaskoczony. Jak szkoda, że nie u nas… No cóż…

Ps. Bo zwyczajne muszę. Rocznica urodzin Tzvetana Todorova. 80 rocznica. Słówko na rozbieg. Kiedy tam w Poznaniu, w najlepszym, moimi zdaniem, uniwersytecie na świecie, zaczynałam studiować zawiłości mowy rodzimej, zderzyłam się nagle z filozofią i myśleniem o języku, ale jeszcze bardziej z myśleniem o teorii literatury. Teoria literatury to dość szczelna wiedza. Ja ją pokochałam. Dlatego też piszę, że dziś mija 80 lat od urodzin Tzvetana Todorova, wybitnego filozofa, teoretyka literatury, krytyka literackiego. My poloniści wielbimy wielu – Niech będzie Bachtin, niech będzie Ziomek, niech będzie ktokolwiek z wielkich, my poloniści idziemy za wielkimi. Tzvetan Todrov jest i zawsze będzie wielki.

Ps. 2. To co się wyczynia w mieście, zwyczajnie się nie nadaje do komentowania. Dlaczego? Ano dlatego, że w poważnym portalu nie cytujemy tekstów, które tylko na k, na ch, na inne okropne słowa się zaczynają…

1939 – Tzvetan Todorov, bułgarski filozof (zm. 2017). Tzvetan Todorov (bułg. Цветан Тодоров, Cwetan Todorow; ur. 1 marca 1939 w Sofii, zm. 7 lutego 2017[1]) – bułgarsko-francuski[2] filozof, krytyk literatury i teoretyk kultury.

Od 1963 r. mieszkał i publikował we Francji. Autor m.in. Poetyki prozy (1971), Wprowadzenia do poetyki (1981), Podboju Ameryki (1982), Ogrodu niedoskonałego (2002). Gościnnie wykładał na wielu uniwersytetach (m.in. na Uniwersytecie Harvarda, Uniwersytecie Yale, Uniwersytecie Columbia, Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley). Mieszkał w Paryżu.

W krytyce literatury bliski filozofii dekonstrukcjonizmu. Twierdził, że tekst jest piknikiem, na który autor przynosi słowa, a czytelnicy sensy.

Poetyka, wyd. Wiedza Powszechna, Warszawa 1984