W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Cezarego, Marii, Zygfryda , 22 sierpnia 2019

Policja szuka tych, co obsypali pomnik śmieciami

2019-05-14

I znów było o Mieście w mediach. I znów w kontekście jakiegoś chuligańskiego czynu. Ciekawe, czy się uda?

Jacyś chuligani obsypali śmieciami pomnik księdza Witolda Andrzejewskiego. Czyn godny potępienia, bo się zwyczajnie takich rzeczy nie robi. Kindersztuba zwyczajnie tego zabrania. No i już policja szuka sprawców znieważenia pomnika, obowiązuje klauzula tajności, nie wiadomo, co jest na monitoringu. OK. Dobrze, że szuka się chuliganów. Ale mnie w takich wypadkach nachodzą wątpliwości. Zwyczajnie nie wiem, czy chodziło o znieważenie, czy raczej o głupotę, chamstwo i zwyczajną chuliganerię.

Powtarzam, źle się dzieje, kiedy ludzie tak się zachowują w stosunku do obiektów sztuki, bo za takie mam pomniki, nawet te paskudne i niepasujące do niczego. Sztuka to emanacja ludzkiego talentu i intelektu. W publicznym dyskursie jest miejsce na granie sztuką, na gesty wobec niej. Pamiętam, jak lata temu David Cerny pomalował w Pradze Czeskiej czołg na różowo. Władze się najpierw oburzyły,  szybko go przemalowały z powrotem na właściwi kolor. Ale jak się okazało, że różowy czołg zaczyna ściągać wielu ważnych gości, to chyłkiem i nocą same znów nadały mu różową barwę.

Nie powinno się podnosić do rangi obiektów sakralnych rzeźb i przedmiotów stojących w przestrzeni publicznej, które takiego charakteru nie mają. I moim zdaniem należy szukać chuliganów, przykładnie ich ukarać i to wszystko.

I z drugiego kątka. Dziś mijają 144 lata od chwili, kiedy zaczęły się przygotowania do wybudowania Zawarciańskiego Zameczku, czyli willi Hermana Pauckscha, który ostatecznie wybudował Egoment Brahtz. Przez lata jeden z najpiękniejszych zabytków służył miastu tak, jakby chciał jego budowniczy, skoro rodzina nie mogła. W ubiegłym roku jednak zabytek, przy znacznym oporze wielu ludzi został sprzedany w prywatne ręce. Zapowiedzi były szumne i dumne, że będzie remont, że część przynajmniej będzie dostępna publicznie. I co? I nic.  Przykre, jeśli nie bardzo przykre.

Ps. Światek filmu notuje kolejną stratę. W wieku 97 lat zmarła Doris Day, amerykańska aktorka, którą znają wszyscy choćby z Oscarowej piosenki Qe sera sera. Ja mam ją w głowie za sprawą wybitnie zabawnej komedii „Telefon towarzyski”, w którym też zaśpiewała śliczna piosenkę „Nie jedźcie stokrotek” oraz za sprawą kilku podobnych zabawnych filmów z tamtych czasów. Znam parę osób w mieście, które się na chwilkę zadumały na wiadomość, o tym, że Doris Day przeniosła się do Niebieskiego Kina. Lubimy Qe sera sera….