W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Filipa, Halki, Melanii , 22 października 2019

Długo się nie wybiorę w tamten kątek

2019-06-18

Zawiało mnie do parku Wiosny Ludów. Ostatnimi czasy nieczęsto tam zaglądam. A teraz już wiem, że na pewno sporo wody upłynie, zanim podejdę do placu zabaw.

Sama nie wiem, jak to się stało, że zawiało mnie w okolice placu zabaw w parku Wiosny Ludów. Zwykle tamtędy nie chodzę. No cóż, tym razem poszłam i aż mnie cofnęło ze wstrętu. Ładny plac zabaw, po odnowieniu, a pod krzakami go otaczającymi – toaleta pod chmurką. Nie wiem, kto tym placem zawiaduje, ale chyba magistrat. Zemdliło mnie od smrodu, więc nawet się nie rozejrzałam, czy może jakiś TOI TOI nie stoi w pobliżu, ale jednak chyba nie stoi, skoro okoliczne krzaczki pełnią rolę toalety.

Potem pomyślałam sobie o innych placach zabaw, jak choćby na Zawarciu, o tym przy FG nie wspominam, bo zamknięty jest już od ponad miesiąca. I raczej chyba nie ma przy tych miejscach toalet. Nie poszłam na rekonesans ścieżką nad Kłodawką, bo zwyczajnie nie przepadam za nią, więc nie wiem, jak z toaletami.

Szkoda, że nikt nie pomyślał o toalecie w takich miejscach. Nie mówię o samoczyszczących się jak w większości niemieckich miast, ale choć TOI TOIki powinny być. Przecież to podstawa w XXI wieku. Zresztą podobnie myślą mamy i taty maluchów, bo jakoś im niezgrabnie wysadzać dzieciaka pod krzakiem, obok ławki, na której ktoś mógłby zwyczajnie przysiąść.

To jest sprawa paląca, bo ze wzglądu na upały coraz więcej rodziców wychodzi z dziećmi na place zabaw. A lecieć do domu za każdą potrzeba raczej nie sposób.

A teraz z drugiego kątka. Miasto przystąpiło do procedury projektowania deptaków przy Hawelańskiej i Wełnianym Rynku. I już są pierwsze głosy – musi być zieleń, nie może być betonu czy innego kamienia. Ale przede wszystkim zieleń. I nie rachityczne patyczki w donicach, tylko już istniejąca i wzbogacona. No i przy okazji okazało się, że nie tylko mnie nie podoba się pancerna przestrzeń stworzona na tzw. deptaku przy magistracie. Coraz więcej mieszkańców mówi, że to okropne…..