W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Jagienki, Kamili, Korneliusza , 16 września 2019

Będzie przewodnik po murawach

2019-09-05

I to jest dobra wiadomość. Będzie przewodnik po Murawach Kserotermicznych. PTTK Ziemi Gorzowskiej konsekwentnie realizuje swoje cele.

Najpierw Murawy posprzątali, potem je wyznakowali, a teraz jeszcze napiszą przewodnik. Oni, czyli Zbyszek Rudziński et consortes z PTTK Ziemi Lubuskiej. Od pewnego czasu właśnie ten oddział bardzo konsekwentnie realizuje założone cele, jakimi są Mościce i promocja tej bazy turystycznej, znakowanie szlaków turystycznych oraz stała opieka nad Murawami Kserotermicznymi czyli rezerwatem przyrody w granicach miasta. Wielkie brawa za konsekwencję i działania. Rzadko komu w dzisiejszych czasach się chce. A im się chce.

Oczywiście nie oznacza to, że innym PTTK w mieście się nie chce, bo też się chce, ale odrobinę inaczej. Jak się popatrzy na PTTK Stilon, to też jest zachwyt. Promuje on bowiem turystykę kwalifikowaną, ale też za sprawą pani Marii – wysoką kulturę. PTTK jeździ bowiem po kraju na różne ciekawe wydarzenia kulturalne, jak choćby koncerty i to klasyki w świetnym wydaniu czy na spektakle operowe, też im się chce.

Zresztą od jakiegoś czasu obserwuję wzmożone działania wszelkich organizacji, w których działają emeryci. A to sobie na wycieczkę pojadą, a to sobie jakieś Sinior Dance zrobią. Jakoś tak mają, że uznali, iż czasy babcinek w chusteczkach na głowach to przeszłość. I bardzo, ale to bardzo dobrze, że tak uznali.

A teraz z drugiego kątka. Otóż Flixbus uruchamia od dziś bezpośrednie połączenia z Berlinem. A jako, że ja tam bywam często, żywotnie jestem zainteresowana takowymi. I powiem tak, jak kto chce na lotnisko, to na południu stolicy Niemiec, to i owszem, opcja jest ciekawa. Natomiast jeśli kto chce do Berlina turystycznie, to opcja w tamtą stronę jest taka sobie. Nie dość, że autobus dojeżdża dość daleko od centrum, trzeba się przemieścić, więc jak się porówna koszty z połączeniem koleją, to szaleństwa nie ma. Opcja w druga stronę – czyli z Miasta z Niedźwiadkiem do Gorzowa – podobnie. Ale ma jeden niezaprzeczalny plus. Wyjeżdża się o 20.30 z Sudkreutz, do którego trzeba dotrzeć, i jest się w mieście nad trzema rzekami o 23.55. Cenowo – jak policzyć koszty komunikacji miejskiej w Berlinie, bez wielkiego szaleństwa.

Ale dobrze, że taka opcja się pojawiła, bo to zawsze rozszerza wachlarz możliwości dojazdu do stolicy Niemiec. Dla mnie nadal najkorzystniejszy wariant to kolej jednak.