W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Almy, Cezarego, Jarosława , 25 lutego 2020

Czasu nie wystarczy, żeby to wszystko zobaczyć

2019-09-14

Poszłam sobie na stronę internetową książnicy, a tu masz… kolorowy zawrót głowy. Jest tyle imprez, że zwyczajnie nikt nie da rady.

A było tak. Siedziałam sobie w spokoju i czekałam na wykład. Aż tu doszły do mnie strzępki rozmów, że ktoś ma wejściówkę na spotkanie z poeta, a ktoś nie ma i mocno pragnie ją mieć. Nie podsłuchiwałam, ale jak się siedzi w małym pomieszczeniu, jest cicho, a ktoś rozmawia, to naturalnym jest, że słyszą to też i inni. To tak gwoli wyjaśnienia.

No i się zainteresowała, więc dawaj, sprawdzam. No i powiem kolejny raz – Wojewódzka i Miejska Biblioteka daje taki wachlarz imprez, kierowanych do tak różnych odbiorców, że to naprawdę przyprawia o zawrót głowy. Dla mnie najważniejsze jest, że większość imprez zaczepionych jest o słowo. Oznacza to, że albo to spotkanie z pisarzem czy innym twórcą słowa, albo zaczepione o książkę jako taką. Tylko gratulować, tylko się cieszyć i tylko brać udział, choć jak już napisałam, może być to trudne, bo spotkań bez liku jest. Ja tam mam jakieś plany, ale co z tego wyjdzie – zobaczymy. Bo moje plany mają to do siebie, że zawsze jakiś czort stanie na drodze do realizacji.

A teraz z drugiego kątka. Od jakiegoś czasu toczy się mała rozmówka o tym, czy to dobry pomysł, aby autobusy miały guzik uruchamiany przez pasażerów, tzw. ciepły. To pasażer będzie sobie drzwi do autobusu sam otwierał. No i powiem tak – jak dla mnie pomysł bardzo dobry. Zresztą trenuję go już od jakiegoś czasu w różnych zakątkach Europy, do których dojeżdżam. Co prawda, kiedy przyszło mi pierwszy raz zetknąć się z tym rozwiązaniem, to się dziwiłam, ale po chwili uznałam, że to znakomite rozwiązanie. Zwłaszcza w piekielne lata, które teraz mamy. Bo i po co mają się wszystkie drzwi otwierać, kiedy nikt nie wsiada lub zaledwie jedna osoba i tylko jednymi drzwiami? Po co ciągle wypuszczać chłodne powietrze latem a ciepłe zimą. Bardzo dobre rozwiązanie. Bardzo dobrze, że MZK będzie to stosować.