W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Almy, Cezarego, Jarosława , 25 lutego 2020

Tramwajki wyjadą na trasę…. Doprawdy?

2019-09-24

Oj, nareszcie, pomyślałam, ale zaraz po chwili zrozumiałam, że tylko na kawałeczku torów i tylko po to, aby się szkolić albo też nie wiem, po co

Oj byłaby to dobra informacja dnia, że tramwajki pojadą. Dobra, gdyby nie fakt, że musiałam pójść do mojego najbardziej ulubionego optyka. Mój ulubiony optyk ma gabinet przy Sikorskiego. Aby tam dość, musiałam przejść kawałek – czy to od strony Rolnika, czy to od strony katedry. Szłam sobie i gapiłam się na torowisko, miejscami ułożone, miejscami nie. Szłam sobie i myślałam, zaraz, ale jak tramwajki pojadą? Którędy? Bo choć szyny są, nawet jakaś trakcja wisi, to jak przejadą całą tę trasę? Gdzie się miną? Gdzie będzie pętelka? Bo do Silwany się jednak dojechać nie da, podobnie jak i do Piasków? No to zastanowiłam się dalej i pomyślałam, że może jakaś chwilowa pętelka powstanie przy Katerze? Ale nie. Tam też nic nie ma. No to jak? Komórki mózgowe z lekka mnie się przegrzały. A potem przeczytałam, że owszem, tramwajki pojadą, ale od Wieprzyc do Jancarza. I będą to jazdy szkoleniowe. A poza tym MZK prosi, aby ludzieńki uważały na siebie, bo bimbki ciche są.

No tak. Trzeba w końcu wprawić w ruch tramwaje, bo się zwyczajnie zastoją i stara bimbka numer 5 wprawi te cuda w mało przyjemną sytuację zawstydzenia. Bo ona zawsze daje radę. Zgrzyta i rzęzi, dzwoni i się trzęsie, ale pojedzie wszędzie.

A serio. Moim zdaniem to jest coś kuriozalnego. Stale i wciąż rozgrzebane torowisko, mało wskazuje, że uda się to wszystko pospinać w przewidywalnym terminie, tylko drażni gorzowian, a władza oznajmia, że bimbki wyjeżdżają. Tylko na krótki odcinek i tylko ku trenowaniu. No ja jednak tego nie kupuję… Co zrobić. Nie kupuję…

I oczywiście, nie wiem, bo nikt w Mieście nie wie, kiedy to wszystko się pospina w jedną całą, użyteczną jakość. Nikt na dziś nie wie, kiedy my wszyscy znów sobie bibmbkami pojedziemy z Wieprzyc na Silwanę czy z Wieprzyc na Piaski. No cóż. Dlatego też uważam, że gadanie o bimbkach, które wyjeżdżają na trasy, uważam za dalece przedwczesne.

Szkoda, bo gorzowianie, ale i nie tylko gorzowianie lubią bimbki. Ja osobiście tę nr 5. Tę zgrzytającą i dzwoniącą….

A teraz coś z innego kątka. Otóż Alina Czyżewska została najlepszą aktorką 10. Koszalińskich Konfrontacji Młodych „m-teatr” za rolę w spektaklu „Tchnienie” Duncana Macmillana w reż. Rafała Szumskiego. Podczas 10. KKM „m-teatr”, których współorganizatorem był Bałtycki Teatr Dramatyczny, pokazano od 14 września siedem spektakli konkursowych autorstwa reżyserów, którzy w swoim dorobku mają do dziesięciu realizacji scenicznych. Gratulacje wielkie. Gratulacje za kunszt sceniczny. I jak czasami z Aliną się nie zgadzam w jej działaniach społecznych, bo się nie zgadzam, to od zawsze wiem, że aktorką jest. Pamiętam Alinę w wielu rolach w Teatrze Kreatur. Pamiętam jej wykonania, pamiętam ciarki, które mi latały po krzyżu, kiedy Alina była na scenie. To były role w spektaklach, gdzie obok niej byli inni aktorzy, ale pamiętam i monodramy.

Wielu ludziom w Mieście Alina kojarzy się jako działaczka społeczna, obywatelska, ale i wolnościowa. Przyglądałam się tym jej działaniom i zawsze miałam w tyle głowy jeden tekst, którego jej nigdy nie powiedziałam – Alina, do cholery jaśnistej, rozumiem, że musisz, ale dla mnie ty na scenie bądź. Ty na scenie jesteś najlepsza. I tak zawsze było. Mało ludzi, którzy znają Alinę z jej działań obywatelskich, prospołecznych, wolnościowych chyba widziało ją na scenie. Ja owszem, zawsze najpierw na scenie, potem na chodniku. Wolę na scenie…. Gratulacje, a zresztą to nie pierwsza aktorska nagroda. I na pewno nie ostatnia.

Ps. Teraz odrobina prywatki będzie. Mam do oddania przewodnik po Poznaniu. Ktoś chce? Książka to jest… Mało używana. Moja, ta do nie oddania, mocno zużyta jest… Tej nie oddaję.