W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Cecylii, Jonatana, Marka , 22 listopada 2019

To jednak nie był dobry weekend

2019-11-04

Jakoś tak mam, że 1 listopada to taki czas, kiedy wszystko się zatrzymuje i nic się złego nie dzieje. A tu się okazało, że czas rządzi się własnymi regułami.

Otworzyłam po jakimś czasie komputer. Chciałam sprawdzić, co tam słychać i pierwsza informacja, która do mnie dotarła, że z tym światem pożegnała się druhna harcmistrzyni Barbara Golis. Charyzmatyczna instruktorka już pewno siedzi przed niebieskim namiotem w towarzystwie swego męża Edwarda, ukochanego syna Marka, Dziuni – Jadwigi Zasadowej, Aliny Błoch, Edwardem Chmielem i jeszcze całą drużyną naszych instruktorów. A ja siedziałam w domu i myślałam o Niej. Spotkałam druhnę Basię, jak do niej cały czas mówiłam, kiedy pojechałam na wizytację obozu w Łukęcinie. To był śmiech na sali. Ja, nieopierzona wówczas instruktorka miałam wizytować Jej obóz. Bałam się tego jak jasna cholera. Ja, która boję się tylko dużych psów, bałam się tej wizytacji.

Druhna Basia, legenda gorzowskiego hufca, do tego wieloletnia szczepowa w Szkole Podstawowej nr 7, znakomita polonistka, no człowiek legenda. Poszło nadzwyczaj sprawnie i to spotkanie zaowocowało czymś na kształt przyjaźni. Oczywiście, jak każdy czułam przed Nią respekt, ale wiedziałam, że traktuje mnie serdecznie. Dzwoniłam do niej, gadałyśmy o rzeczach ważnych, ale i o drobnostkach, zwłaszcza o drobnostkach. Wiedziałam, że choruje, wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Potem nawet kontakt telefoniczny się urwał. Ale zawsze gdzieś w tyle głowy miałam druhnę Basię. Wiem, że nikt nie jest wieczny, ale jednak ta informacja była dla mnie osobistym ciosem. Strasznie jest, kiedy odchodzą ludzie, których się darzyło szacunkiem, którzy byli ważni. Druhna Basia była bowiem chyba już ostatnią z tego legendarnego zaciągu polskich harcerek, która przeżyła wiele, a jednak służba i dziecko były dla niej bardzo ważne. Bo i służbę, i dziecko traktowała nader poważnie. Na tyle poważnie, że mówiono o niej, pryncypialna. Pryncypialna w traktowaniu harcerstwa i formacji, ale pryncypialna jako nauczycielka. To naprawdę nie była dobra informacja dnia.

A potem, dzień albo dwa, pani Ewa Łuczak poinformowała, że „Fredzia została wezwana na niebieskie łąki”. W taki sposób napisała, że zmarła jej Mama, pani Alfreda Nowak, wieloletni pracownik Teatru Osterwy, genialna fryzjerka i mistrzyni w tworzeniu peruk teatralnych, ale przede wszystkim człowiek teatru. Znałam panią Fredzię. Znałam tak, jak każdy, kto lubi teatr i dane mu jest w pewnej chwili przekroczyć magiczną granicę pomiędzy tylko oglądaniem spektaklu a poznaniem teatru nieco od podszewki. Rozmawiałyśmy od czasu do czasu. Byłyśmy na fb, oglądałam zdjęcia z Pszczewa, gdzie pani Fredzia spędzała wakacje. Powtórzę, nikt nie jest wieczny, ale dlaczego tak szybko?

To naprawdę nie był dobry weekend. Jakoś straszliwie przykro jest, kiedy czyta się o odejściu ludzi, których się lubiło. I to w tym czasie, kiedy ten czas powinien jednak na chwilkę się zatrzymać. Ale boginie Parki czasu jednak nie znają. No cóż.

I na koniec jeszcze ta informacja, że na Niebieską Scenę przeniosła się Marie Laforet. Zaskoczyło mnie, że miała 80 lat. Jakoś nigdy nie myślałam, że ma aż tyle lat. Ja tam się na piosenkach różnych nie znam, ale „Viens Viens” znam i bardzo, ale to bardzo lubię. Mało tego, widywałam ją w różnych francuskich filmach, w których się pokazywała. Akurat w jej przypadku w moim kalendarzu czas się zatrzymał. To też nie była dobra informacja dnia. Powtórzę po raz kolejny, nikt nie jest wieczny, ale czasem trudno uwierzyć, że właśnie tacy artyści, jak Marie Laforet też są śmiertelni… Dobrze, że choć muzyka zostaje…

A tu link do jej największego przeboju…

https://www.youtube.com/watch?v=UG9DMjxXBAY