W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Cecylii, Jonatana, Marka , 22 listopada 2019

Najlepsza z możliwych informacji, najlepsza

2019-11-07

Państwo polskie stanęło na wysokości swoich możliwości. Przyznało, dało obywatelstwo polskie bohaterowi. Bo bohaterstwem jest walczyć o ludzkie życie. Zwłaszcza wtedy, kiedy się ma tylko własną postawę oraz gaśnicę.

Ta opowieść ma długą historię. Andrij przyjechał do Polski, bo tu mógł zarobić na życie. Zamieszkał w Strzelcach. Jeździł jako kierowca TIR… Potem pojechał na trasę. Na A6 spotkał się z wypadkiem. Straszliwym. Ruszył na pomoc. Z gaśnicą. Nie musiał, ale człowieczeństwo mu kazało. Więc ruszył. Wczoraj odebrał placet polski. Obywatelstwo. Już nie Andrij, ale Andrzej. Kibicowałam bardzo mocno władzom Strzelec Krajeńskich w tej sprawie, w sprawie uznania prawa pana Andrija do mieszkania tu. Mam tę przyjemność oraz zaszczyt, że znam burmistrza Strzelec, ale i wice burmistrza też. I zdecydowanie wiem, że właśnie ci ludzie dołożyli wszystkich sił i starań, aby pan Andrij, Andrzej mógł cieszyć się polskim obywatelstwem.

Ja zdecydowanie wiem, że powinno być o Gorzowie, o różnych rzeczach w Gorzowie. Ale dla mnie Strzelce to też Gorzów. Ja się zwyczajnie cieszę, że pan Andrij, pan Andrzej zyskał polskie obywatelstwo. On i jego rodzina.

Miało być o Gorzowie. Ok. niech będzie. Ale przecież pan burmistrz Strzelec tu się w mieście kształcił i co więcej wcale się tego nie odżegnuje. Co więcej, czasem wspomina. IV LO winne być dumne z takiego absolwenta. Ja bym była dumna, zwłaszcza w tej historii. Bo to właśnie Mateusz, burmistrz Strzelec mówił głośno i dość stanowczo, że trzeba . Udało się i jest.

Kibicowaliśmy wszyscy. Się udało. To piękna rzecz.

A też i jazda gorzowska niech będzie. Czysto gorzowska. Nie mam siły… Piękną rzeczą jest mural na budynku, na bloku przy Stefanii Hejmanowskiej. Pani senator byłaby zachwycona. Szkoda wielka, że takich ludzi, jak Pani Stefania już nie ma. Ona zawsze wszystko pięknie umiała nazwać i określić… No cóż.