W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Moje irytacje i fascynacje »
Antoniego, Henryki, Mariana , 17 stycznia 2020

Najważniejsze święto polskiej literatury

2019-12-10

Wiem, że złośliwce winny być związane z miastem, ale czasami nie umiem o czym innym. Tak jak dziś – wszak Olga Tokarczuk dziś odbiera Literackiego Nobla!!!!

Nie ma większej i ważniejszej nagrody literackiej na świecie, jak Nobel. Nie ma i raczej nie przypuszczam, aby się pojawiła, choć przez minione stulecia różne środowiska próbowały ją zdyskredytować. Powiem tak, jestem głęboko przekonana, że nawet ci, którzy dziś bredzą o jej wartości lub bezwartości, w skrytości ducha skręcają się z zazdrości, że to nie oni będę odbierać dziś medal i bukiet, że to im zabrakło talentu, lub zwyczajnie go nie mają, a w swoim grafomaństwie tego faktu nie dostrzegają.

Olga Tokarczuk, w pewien sposób związana z naszym regionem, najwybitniejsza polska pisarka, moim zdaniem i europejska, bo na prozę innych kontynentów patrzę jednak z lekkiej oddali, dziś zostanie kolejną polską Laureatką Nagrody Nobla.

Gorzów też dołoży dziś cząsteczkę do świętowania tego wydarzenia. Otóż o 18.00 w książnicy wojewódzkiej rusza telemost, który połączy naszą z książnicą w Winnym Grodzie. Znani i lubiani dziennikarze czy też ludzie środowiska książki będą czytali fragmenty powieści Noblistki, w tym „Ksiąg Jakubowych”, arcydzieła moim zdaniem, które Autorce zabrało całych sześć lat. Czytałam Księgi dwa razy. Pierwszy raz po to, żeby się przekonać, o czy to jest. A jest o sprytnym Żydzie Jakubie Franku, ale i o literaturze, ale i o Polsce XVII wieku, ale i o nas samych, bo my jakoś szczególnie od panów – szlachta nie odbiegamy. Uwaga, panowie – szlachta w moim słowniku to nic pochlebnego. Natomiast drugi raz, już wolniej, czytałam Księgi dla smaku słowa, dla śpiewności frazy literackiej, dla urody tego czegoś, czym jest znakomita literatura.

Dziś szanowni państwo, Olga Tokarczuk odbiera Literackiego Nobla. I nic, naprawdę nic dla ludzi kultury nie jest ważniejsze.

Ps. Miało być jeszcze o czymś, ale to coś może zwyczajnie poczekać. Literacki Nobel zdarza się niezmiernie rzadko