W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » @forum gorzowian »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

Dąb Wolności

2017-09-26

Na początku czerwca, kiedy wyjeżdżałem do sanatorium, Dąb Wolności był uschnięty. Gdy po dwóch tygodniach wróciłem i wysiadałem przy pomniku Piłsudskiego widziałem, że Dąb Wolności znowu się zazielenił.

Szymon Gięty dostał czwartą fajerkę, posadzono czwarty Dąb Wolności. Jest remis. Można robić zakłady, co najpierw zginie, czy Szymonowi ukradną fajerkę, czy uschnie Dąb Wolności.   Tym razem posadzono drzewko słabe, niedożywione. Musiało rosnąć na glebie słabej, nieużyźnionej gdzie brakowało składników pokarmowych, zwłaszcza nawozów azotowych. Widać to po bladych liściach. Liście Dębu kontrastują z intensywną, ciemną zielenią liści obok rosnącego klonu. Tak, ale klon rośnie wiele lat na terenie byłego cmentarza, gdzie ziemia jest dobrze użyźniona.

Drzewa dobrze rosną, są dorodne w parkach, które utworzono na terenach po zlikwidowanych cmentarzach. Drzewo jest istotą żywą, silnie przeżywa szok przesadzenia w okresie letnim, kiedy są najaktywniejsze czynności życiowe. Inaczej jest późną jesienią i wczesną wiosną, kiedy czynności życiowe nie są w pełni aktywne. Czy drzewko przeżyje, czy stres spowodowany przesadzenie je nie zabije, zobaczymy.

Czy w Gorzowie już będzie taka tradycja, że co roku od nowa sadzić się będzie Dąb Wolności?

fot. autor

Wolność to cudowny dar. Nie jest dana nam raz na zawsze. Trzeba jej umiejętnie strzec i pielęgnować, tak i jej symbol – Dąb Wolności -  wymaga pielęgnacji, a nie corocznego sadzenia od nowa.

Gorzów Wielkopolski, wrzesień 2017 r.                                       

Józef Skabardis