W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x

 
Jesteś tutaj » Home » @forum gorzowian »
Ambrożego, Florentyny, Gawła , 16 października 2019

Uratować od zapomnienia

2019-09-12

Pod koniec sierpnia br. na Ukrainie zostały uporządkowane dwa polskie cmentarze – w dawnej Nowosiółce Koropieckiej i w Puźnikach  Było to możliwe dzięki aktywności Macieja Dancewicza z Warszawy oraz dwóch gorzowian – Jana Biernackiego i Konrada Zaleskiego.  

medium_news_header_25743.jpg Fot. Anna Zaleska; Chorągiew Łódzka ZHP, Konrad Zaleski Jan Biernacki, Konrad Zaleski oraz harcmistrz Jarosław Górecki

Poznali się podczas prowadzonych badań genealogicznych. Jan Biernacki, z zawodu urbanista, a także przewodniczący Komitetu Rewitalizacji, Konrad Zaleski, uczeń I Liceum Ogólnokształcącego przy ul. Puszkina (obecnie w maturalnej klasie) – obydwaj z Gorzowa oraz Maciej Dancewicz, scenarzysta, reżyser i aktor z Warszawy. Dziadkowie J. Biernackiego i K. Zaleskiego urodzili się w Nowosiółce Koropieckiej (obecnie Sadowe). Natomiast dziadkowie M. Dancewicza pochodzili z sąsiedniej wioski Puźniki (wieś już nie istnieje). Obie wioski powstały jeszcze w XVIII wieku  i zamieszkiwała je głównie szlachta polska. W II Rzeczpospolitej Polskiej były to tzw. Kresy Wschodnie, a wsie należały do powiatu buczackiego w województwie tarnopolskim.

– Nasze rodziny były spokrewnione ze sobą, dlatego wspólnie budowaliśmy drzewo genealogiczne i prowadziliśmy badania, które dotyczyły historii obu miejscowości – mówi J. Biernacki. Wizyty w archiwach polskich, ukraińskich i kontakty z austriackimi zostały rozszerzone o spotkania z osobami, które urodziły się jeszcze na Kresach Wschodnich oraz z ich rodzinami. – Prowadziliśmy rozmowy z nimi, nagrywaliśmy ich wspomnienia, kopiowaliśmy dokumenty i zdjęcia – opowiada K. Zaleski. Wyniki swoich badań oraz zebrany materiał postanowili upublicznić i dlatego jeszcze w 2017 r. utworzyli najpierw stronę na portalu społecznościowym Facebook: http://www.facebook.com/nowosiolka.puzniki/, a w 2019 r. uruchomili stronę internetową: nowosiolkakoropiecka.gorzow.iq.pl Zorganizowali także dwa zjazdy byłych mieszkańców Nowosiółki Koropieckiej i ich rodzin. Pierwszy w Gorzowie, a drugi w Jasieniu. Polskie rodziny z Nowosiółki Koropieckiej i Puźnik po II wojnie światowej trafiły głównie na Dolny Śląsk i na Ziemię Lubuską. Obie wsie zostały opuszczone przez Polaków, po tym jak w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r.  bandy UPA zamordowały w Puźnikach około 120 mieszkańców. 

- Wyjazdy na Ukrainę utrwaliły nas tylko w przekonaniu, że musimy działać szerzej, zadbać o groby naszych przodków, o miejsca pamięci, tak by uchronić je od zapomnienia – tłumaczy J. Biernacki.

Udało się oba cmentarze wpisać na listę Miejsc Pamięci Narodowej za Granicą, które w tym roku zostały przeznaczone do uporządkowania przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Gorzowianie pod koniec lipca br. pojechali na Ukrainę, by w ramach wizji lokalnej spotkać się z harcmistrzem Jarosławem Góreckim, który wraz z harcerzami z Chorągwi Łódzkiej Związku Harcerstwa Polskiego  miał zająć się pracami porządkowymi. – O ile cmentarz w dawnej Nowosiółce Koropieckiej jest niewielki i położony tuż przy cmentarzu ukraińskim, to ten w Puźnikach stanowił duże wyzwanie, gdyż władze radzieckie w 1949 r. zlikwidowały wieś, a na jest miejscu wyrósł  ogromny las. Samo dojście do cmentarza było problematyczne przez brak jakiejkolwiek ścieżki i zajęło nam około półtora godziny – tłumaczy K. Zaleski. Ostatecznie tygodniowa praca harcerzy pod koniec sierpnia br. przyniosła zaskakująco dobre efekty. – Harcerze uprzątnęli polski cmentarz w dawnej Nowosiółce Koropieckiej i odsłonili część cmentarza w Puźnikach. Budujące jest to, że pomagali im miejscowi Ukraińcy. Oczywiście cmentarze te wymagają stałej opieki, ale myślę, że jest to dobry początek. Zresztą zamierzamy działać coraz intensywniej, przygotowujemy się do powołania stowarzyszenie   – zapowiada J. Biernacki.

Anna Zaleska