W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Celiny, Ireneusza, Niny , 15 grudnia 2019

W drodze po nasze śmieci

2013-02-20

Z całą pewnością wiadomo jedynie, że od pierwszego 1 lipca br. będziemy inaczej rozliczani za wywóz naszych śmieci i płacić będziemy za to znacznie więcej niż do tej pory. 

medium_news_header_2926.jpg

Dotyczyć to będzie wszystkich mieszkańców miasta, w tym mieszkań komunalnych i wspólnot zarządzanych przez Zakład Gospodarki Mieszkaniowej. Nie będzie żadnych odstępstw i wyjątków.

Zgodnie z nowa ustawą śmieciową miasto odpowiadać będzie za całą gospodarkę związaną ze zbieraniem oraz utylizacją odpadów komunalnych i wszelakich innych powstających na jego terenie, poza odpadami specjalnymi. Ma być regulamin zbierania śmieci, ustalona metoda naliczania opłat, wybrana w drodze przetargu firma wywozowa, zebrane deklaracje od mieszkańców co do stanu ich gospodarstwa domowego, a reszta zajmie się już Zakład Utylizacji Odpadów, który jest do tego przygotowany lepiej niż wiele innych form tego typu w kraju.

Niby proste a jednak bardzo skomplikowane. Podstawowy problem w tym, że czas biegnie nieubłaganie, a niemal wszystkie samorządy są spóźnione z przygotowaniami do wdrożenia tej śmieciowej rewolucji. A to dlatego, że na skutek licznych protestów, ustawa uchwalona wcześniej nim weszła do końca w życie wymagała nowelizacji co stało się w styczniu tego roku. Ponadto, jak podkreślają znawcy przedmiotu, jest mało precyzyjna, nie wszystko opisuje i przewiduje, co oznacza, że na barki samorządów i zarządców nieruchomości spada kolejne zdanie zlecone przez państwo i to one muszą się martwić skuteczną realizacją prawa.

A jest o co się martwić. Dopiero 27 lutego rada miasta, na wniosek prezydenta, ustali metodę naliczania opłat i ustali stawkę za wywóz śmieci. Przypominamy, że prezydent proponuje, aby było to 9 zł od osoby za śmieci segregowane i 14 zł za niesegregowane. Jest to dużo więcej niż płacimy w tej chwili, ale nie odbiega od średniej krajowej. Być może radni coś tu jeszcze zmienią.

Dalej jednak pojawiają się pytania, na razie przynajmniej, bez odpowiedzi. Kto ma składać deklaracje o stanie gospodarstwa domowego – właściciel, najemca, zarządca nieruchomości? Kto i jak będzie je weryfikował? Jak będzie wyglądało egzekwowanie zgodności podanych danych ze stanem faktycznym i późniejszą praktyki? Jak ma wyglądać segregowanie, kto tego będzie pilnował? Co będzie, kiedy część lokatorów danego budynku złoży deklarację, że będzie segregowała śmieci, a część nie? Jak będą rozliczane lokale niezamieszkałe, czyli użytkowe, które przecież „produkują” różnej wielkości i jakości śmieci? Co maja zrobić zarządcy nieruchomości, jak ZGM, którzy często nie mają gdzie wstawić pojemniki na segregowane śmieci? Ponadto zwykłe śmieci mają być wywożone rzadziej niż do tej pory, czyli raz w tygodniu, a zgodnie z przyjętym już regulaminem tzw. śmieci gabarytowe tylko dwa razy w roku (kwiecień i październik) – czy nie grozi nam więc sytuacja rodem z Włoch, gdzie wiele miast tonie w śmieciach?

Do tego dochodzą jeszcze niewyjaśnione kwestie podatkowe, związane z VAT i sposobem jego naliczania oraz rozliczania.

Wygląda na to, że droga po nasz śmieci wcale nie jest prosta, łatwa i gładka A i nasze śmieci staną się nam droższe, niestety. Także dlatego, że uczciwi będą musieli dopłacać do nieuczciwych, których w naszym społeczeństwie nie brakuje. To m.in. z ich winy potrzebna była ta śmieciowa ustawa, która według intencji ustawodawcy ma sprawić, że znikną dzikie wysypiska śmieci. Wielu ekspertów mocno jednak w to wątpi.

zet.