W celu zapewnienia poprawnego działania, a także w celach statystycznych, serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystając z serwisu wyrażasz zgodę na przechowywanie cookies na Twoim komputerze. Zasady dotyczące obsługi cookies można w dowolnej chwili zmienić w ustawieniach przeglądarki. [rozumiem. zamknij okno] x
 
Jesteś tutaj » Home » Zakład Gospodarki Mieszkaniowej »
Jolanty, Łukasza, Olimpii , 17 grudnia 2017

KAWKA finiszuje, ale pozostają budynki z piecami na węgiel

2017-08-28

Miejskie ciepło i ciepłą wodę w sumie zyskało 239 budynków na Nowym Mieście. Pozostaje jednak trochę takich, gdzie nadal mieszkańcy palić będą różnymi substancjami.

medium_news_header_19411.jpg

- W komunalnych lokalach w budynkach wytypowanych do programu KAWKA doprowadziliśmy ciepło i ciepłą wodę – mówi Maria Góralczyk-Krawczyk, wicedyrektor Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej, który jest koordynatorem tego wielkiego programu.

Palenie jednak będzie nadal

Choć program zakładał wpięcie w miejską sieć ciepłowniczą maksymalnie wielu budynków i lokali, to jednak pozostają takie, których właściciele nie skorzystali z tej możliwości. Nadal więc będą ogrzewać swoje mieszkania, paląc różne substancje. – Nie ma żadnego prawa, które by regulowało, czym można ogrzewać mieszkania, co można palić w piecach – mówi Maria Góralczyk-Krawczyk. I tłumaczy, że jeśli z kominów takich domów wydobywa się podejrzany dym – mocno smolisty, śmierdzący czy kolorowy, bo i tak też bywa, to w takim przypadku z mocy prawa zadziałać mogą strażnicy miejscy oraz urzędnicy z wydziału ochrony środowiska, bo to generalnie do nich trafiają skargi na lokatorów, którzy ogrzewają swoje mieszkania, paląc różne dziwne rzeczy. – W takim przypadku tylko te służby mogą wejść, skontrolować palenisko i wówczas zastosować napomnienie lub karę – mówi Maria Góralczyk-Krawczyk.

Sami mieszkańcy Nowego Miasta już wpięci w sieć KAWKA chwalą program, choć podkreślają, że jednak trochę zwiększyły im się koszty mieszkania w centrum. – Powietrze jest inne, co było czuć już ubiegłej jesieni. Ale wygoda z ciepła w całym domu i ciepłej wody jednak była warta tego – mówi jeden z lokatorów z ul. 30 Stycznia. I dodaje, że źle zrobili ci, którzy nie zdecydowali się na takie rozwiązanie. – Przecież i tak trzeba kupić węgiel, drewno, tachać to wszystko do mieszkania, potem popiół na dół. Inna rzecz, że ludzie palą zwykłymi śmieciami. Ale będziemy patrzeć, jaki dym z komina leci – mówi.

Etażowe zostały, ale może i one znikną

Jak informuje ZGM, do programu KAWKA nie zostały włączone nieliczne mieszkania, gdzie było nowe, założone przez lokatorów ogrzewanie etażowe zasilane gazem. Chodzi o lokale komunalne, w których najemcy zamontowali taki rodzaj ogrzewania sami. Nie ma jednak przeszkód, aby i je włączyć w system KAWKA.

Co z kamienicami, w których są piece, ale które nie weszły w program? Bo też ZGM dostaje zapytania o możliwość włączenia ich do miejskiego ciepłociągu. Tu już muszą decydować wspólnoty i ponosić koszty tego przyłącza, które jednak mogą być dość wysokie.

Jak na razie nie ma podobnego programu dla Zawarcia, które też w poważnej części jest wpisane do rejestru zabytków. A do ZGM trafiają zapytania od mieszkańców tego obszaru o możliwości wprowadzenia takiego rozwiązania, jakie zostało zastosowane na Nowym Mieście. ZGM jednak nie wyklucza przeprowadzenia takiego rozwiązania pod warunkiem, że znów uda się zdobyć tak wysokie finansowanie zewnętrzne, jak to było w przypadku KAWKI.

Pora na liczby

Jak podaje ZGM: W ramach zrealizowanej już części projektu KAWKA w latach 2015-2016 zlikwidowano 2112 pieców węglowych i 47 sztuk ogrzewania etażowego węglowego, prace miały miejsce w 170 budynkach. Najwięcej prac wykonano w roku 2016, gdzie do sieci ciepłowniczej zostało przyłączonych aż 96 budynków z obszaru tzw. Nowego Miasta. Zlikwidowano wówczas 1208 pieców węglowych i 22 szt. ogrzewania etażowego węglowego – to o 12 pieców węglowych więcej niż planowano. W 2017 roku, czyli w trzecim i ostatnim etapie programu wpiętych w sieć zostanie 69 kamienic. W sumie będzie to 239 budynków.

Program KAWKA przekłada się dwojako na dane. Liczba kamienic i mieszkań robi wrażenie, a jak do tego dodać kilka ton pyłów, które nie trafiają do atmosfery, to wrażenie jest jeszcze większe.

roch